• Relacji z podrózy: 17304
  • Zdjęć: 122761
  • Podróżników: 28242
  • Porad: 18789
  • Postów: 112263
  • Tematów: 10264

2004 - Bałkany

malch Wyświetlono: 4958 razy 2005-08-31 12:24:51
  Ocena:3.06 (81 głosów)


Przejechać przez Bałkany. To cały nasz plan. Nie mam tym razem ambicji czegoś zdobywać lub gdzieś dojechać. Właściwie każda trasa, jaką obierzemy będzie dobra. Nawet nie wiem za bardzo gdzie jadę. Nie miałem czasu i chęci szukać informacji, nawet prawie do ostatniego dnia przed wyjazdem nie miałem sprawnego roweru. Planowanie pozostawiłem Romanowi. Tym razem to własnie on napędza wyprawę, ja jestem tylko osobą towarzyszącą.
www.sakwiarz.pl

Mamy w Europie białą plamę. Naprawdę. Nigdzie nie można znaleźć przewodników o Bośni i Hercegowinie oraz Serbii i Czarnogórze. Przecież za czasów Jugosławii były to bardzo atrakcyjne tereny, a teraz co? Nikt tam nie jeździ? Aż tak bardzo boją się doniesień o minach i rozbojach? W internecie także głucho. Chyba naprawdę turyści omijają te państwa. Również problemem jest zdobycie jakiejś dokładnej mapy Bałkanów. Niby udało mi się w pierwszej lepszej księgarni dostać mapę w skali 1:300 000, ale daleko jej do tego, by nazwać ją dobrą. Odległości zupełnie nie zgadzają się z rzeczywistymi, wielu dróg po prostu brakuje. Brakuje nawet autostrady biegnącej przez całą Chorwację. Przy tym wszystkim napis, ze aktualizowano ją w 2003 roku budzi zdziwienie. Kto i na jakiej podstawie ją aktualizował, że nie naniósł autostrady, po której już jeżdżą samochody? A zresztą, nie ma co narzekać. Jako rowerzyści i tak nie korzystamy z autostrad, więc ta gruba krecha tylko zaciemniłaby obraz.

Równie ciekawie wygląda sprawa dojazdu w tamte rejony. Międzynarodowi przewoźnicy omijają Bałkany, jak się tylko da. Nawet autokar do Grecji jeździ przez Włochy i dopiero potem przeprawia się promem. Są jakieś dwa rejsowe autokary z Polski do Chorwacji, ale na hasło "rowery" nie chciano w ogóle z nami rozmawiać. Zupelnie tak, jakbyśmy chcieli przewieźć bombę. W tej sytuacji poszliśmy na łatwiznę i pojechaliśmy własnym samochodem. Nigdy nie brałem pod uwagę takiej możliwości, a przecież jest to wspaniałe rozwiązanie. W rezultacie okazało się to tańsze od autokaru, nawet po doliczeniu ceny za miesięczny postój samochodu na campingu w Ljubljanie.
CZĘŚĆ PIERWSZA - SŁOWENIA

Ciągnęło mnie do Słowenii głównie z jednego powodu: chciałem zobaczyć Alpy Julijskie. Na nich zresztą kończyła się moja wiedza o tym kraju. Początkowo chciałem je po prostu okrążyć, startując z Włoch albo z Austrii. Podróż rozpoczęliśmy jednak w Ljubljanie, czyli już za tymi górami. Byłoby najprościej, gdybyśmy pojechali stąd na południe, omijając ten skrawek Alp, ale nie chciałem odpuścić. Być tak blisko i tam nie zajrzeć? O, nie, nie mogłem na to pozwolić. Wyruszyliśmy więc na północ, w stronę Alp. Jakoś udało się ominąć ruchliwą, główną drogę, więc już od samego początku wyprawy zaczęło być sielankowo. Od początku było też malowniczo. Pięknie wyglądało małe miasteczko Skofia Loka, z górującym nad nim zamkiem. Pięknie wyglądały też okoliczne góry, miedzy którymi jechaliśmy. Niemal na każdym poważniejszym szczycie dostrzec można było bryłę kościoła. U nas stawia się krzyże, tam, jak widać, idą na całość.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • ania / 2007-09-14
    Bałkany sa super,bylam tam na ćwiczenich terenowych.sa to piekne tereny ktore warto zobaczyc.najpiekniejsza jest czrnogora a najciekawsza albania,mowie wam naprawde warto tam pojechac!!!
  • Guest / 2006-08-30
    Doskonała relacja! I literacko be zarzutu!
SłoweniaWybierz obszar który Cię interesuje

SłoweniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju