W Alpy Julijskie na 36 godzin
roszu Wyświetlono: 659 razy 2005-08-25 16:17:35![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.43 (70 głosów) |
Zapadła decyzja - jedziemy. Boże Ciało należy spędzić w górach. Musimy to zrobić żwawo i sprawnie, bez op... - instruuje Kierownik. Szybka akcja, bo ustalenie jednego, wszystkich satysfakcjonującego terminu wyjazdu graniczyło z cudem. Kierowca zmówiony, cel wyznaczony, ruszamy na południe sprawdzonym szlakiem po dawnej Monarchii. Tankowanie i postoje w dobrze znanych miejscach, zakupy podstawowych artykułów spożywczych na śląsku Czeskim należą poniekąd do rytuału i tradycji wyjazdów alpejskich. Po nie najlepiej przespanej nocy - siedzenia w samochodzie jednak są trochę niewygodne słyszymy "Dober dan" - Słowenia wita nas blaskiem wschodzącego słońca, widokami białych - wapiennych szczytów i napisów w języku znacznie bliższym sercu, niż w kraju, który właśnie opuszczamy. Należy nadmienić, iż w celach poznawczych opuściliśmy autostradę pod Villach i na Bałkany przedostaliśmy się małym przejściem granicznym (Wurzenpass 18‰) sprawdzając równocześnie moc silnika i sprawność hamulców. Kranjska Gora - dotychczas znana tylko z telewizji, z zawodów pucharu świata w narciarstwie alpejskim, gdzie sukcesy odnosili Jure Kosir i Urska Hrovat gwiazdy raptem dwumilionowego państwa. Ale przecież niedaleko stąd, na Velikance to właśnie jeden z najbardziej sławnych Polaków święcił triumfy...
Słowenia szaleje. Słowenia gra na mistrzostwach świata w piłce kopanej. Gwiazdą jest Zlatko Zahovic i cała drużyna. Jest nawet kolekcja etykiet i podkładek pod piwo ze zdjęciami reprezentantów kraju. Kierownik - kolekcjoner ma dylematy, czy nie zacząć ich zbierać, aczkolwiek miałoby to raczej ujemne skutki dla planowanej akcji górskiej. Więc: Kontretykieta nie jest istotna - Kierownik disce.
W barze trwa właśnie transmisja meczu. Leje się Lasko i Zlotorog, jednak Słoweńcy są lepsi w kopaniu, aniżeli warzeniu piwa. Ludzie pogodni, chętnie udzielają informacji. Dojeżdżamy pod Alzajew Dom. Liczba samochodów na parkingu wskazuje, że od północnej strony góra jest chodzona, a frekwencja niezła. Ale jest coś nie tak, brakuje karosy z czeskimi horolezcami. Szybkie śniadanie, a raczej wczesny obiad i w drogę. Schronisko Alzajew jeszcze zamknięte, trudno potwierdzić informację z Kranskiej Gory, że Triglavski Dom na Kredaricy jest już otwarty. Naprzód. Nogi się trochę pod nami uginają, bo noc w samochodzie, bo ciężki plecak, bo trzeba mieć wodę, bo wapień, bo duszno...
Triglav (2863) - najwyższy szczyt Alp Julijskich
Północna Triglava (na zdjęciu), potężna, masywna, pionowa. Chapeau Bas przed zdobywcami. Z Doliny Vrata na Triglav wiedzie kilka turystycznych dróg: Droga przez Próg (tzw. Pragerweg) oraz przez przeł. Luknja, którą będziemy schodzić. My wybieramy ponoć najtrudniejszy wariant tzw. Szlak Tomiška, pełni ciekawości opisywanych w literaturze trudności.
Od pomnika w lewo, w las do góry i to nie najłagodniej. Robi się coraz cieplej, czy to z wysiłku, czy ze względu na zbliżającą się burzę. Oj, chyba jednak będzie lało, a na razie las, do góry i Szkarlatica wynurzająca się po drugie stronie doliny w cieniu burzowych chmur. Pojawiają się wreszcie długo oczekiwane atrakcje. Tu trawersik, tam lina i sztyfty, no i długo oczekiwany deszczyk. Akurat dochodząc do ponoć kluczowego miejsca w podejściu - nieco wystromionej, acz nieźle urzeźbionej i ubezpieczonej ścianki, jak podają mądre książki i sieć, lunęło jak z cebra, błyskając i grzmiąc nie w tak wielkiej oddali. śmieszne to uczucie, będąc wyposażony w znaczną ilość metalowego szpeju.
Na szczęście w połowie wspomnianej ścianki jest okap, który doskonale służył jako parasol, tylko nie dla czterech osób :). Burzę przetrwaliśmy w stanie dobrym ruszając dalej w kierunku, przekraczając liczne żeberka. Dochodzimy do źródełka, którego nie ma i jesteśmy na długo oczekiwanych rozstajach na plateau. Nasza droga faktycznie jest ciekawa i urozmaicona, a trudnych warunkach nawet nieco niedogodna. Natomiast trudności techniczne nie przedstawiają większego problemu. Pogoda się znacznie poprawiła, nawet zaczęły do nas docierać promienie słoneczne.
| Oceń relację |
SłoweniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju
















