5 maja, godz. 20.30. Dojeżdżamy stopem do Izniku (niegdyś Nicea). Kierowca małej ciężarówki wjeżdża do ścisłego centrum miasta, by wskazać nam drogę do punktu informacji turystycznej. Niestety, jest zamknięty. Kierowca na chwilę znika i ku naszemu zaskoczeniu przynosi - z posterunku policji - mapkę i broszurę informacyjną, czyli to wszystko, czego potrzebowaliśmy.
Przez Turcję, Syrię, Liban i Jordanię do Jerozolimy
Jala2005-08-25 13:34:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Po kilkudziesięciu minutach kładziemy się do snu w... ruinach baszty, stanowiącej część miejskich obwarowań. Serce bije nam nieco mocniej. To pewnie dlatego, że jest noc i pada deszcz. A może to dokucza nam świadomość, iż w miejscu tym zginęło - podczas wielu oblężeń - sporo ludzi. Iznik - kiedyś stolica Turcji, a zarazem pierwsze miasto oblegane przez krzyżowców - jest teraz prowincjonalną miejscowością. Wszystkie atrakcje, które się tu znajdują, można zwiedzić w ciągu kilku godzin.
6 maja, godz. 23. Wysiadamy w Nevshekirze. To niewiarygodne, jak w Turcji sprawnie działa autostop. Jest szybszy i wygodniejszy niż polskie PKP, a do tego zupełnie bezpłatny! W 12 godzin przejechaliśmy około 650 km, a do tego poczęstowano nas 4 przepysznymi - darmowymi - tureckimi herbatkami.
Choć Kapadocja nie jest zbyt mocno związana z historią krucjat, to jednak postanowiliśmy spędzić tu kilka dni... Zachwyciły nas nie tylko księżycowe krajobrazy, znane z "Gwiezdnych Wojen" oraz "skalne grzyby", ale przede wszystkim turecka gościnność.
Podczas wieczornego spaceru - między domami wykutymi w skałach - zostaliśmy bowiem zaproszeni przez jednego z mieszkańców tych niesamowitych "przybytków" na kieliszek wina, który zamienił się we wspólną kolację ze śpiewem.
8 maja. Antakya, czyli dawna Antiochia, to pierwsze zdobyte przez krzyżowców miasto. Zwiedzamy grotę, w której nauczał św. Piotr. Ponoć jej fasada została wzniesiona przez krzyżowców. Dzięki miejscowym dzieciakom wchodzimy zaś do tuneli, którymi mieli uciekać pierwsi chrześcijanie.
Nas jednak najbardziej interesują, górujące nad miastem, ruiny cytadeli z czasów krucjat. I w tym przypadku możemy liczyć na pomoc naszych małych przyjaciół. Skręcamy w jeden z tuneli. - Mister climbing? - pyta 15-letni Erhan. Po chwili jesteśmy w 8-metrowym, wykutym w skale "kominie". To nim mamy wyjść na powierzchnię.
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
,
Liban
,
Jordania
,
Izrael
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























