W ciągu całej naszej dotychczasowej wyprawy widzieliśmy wiele twierdz, ale najlepiej strzeżona z nich obecnie to Ambasada Amerykańska w Damaszku :) koło której przechodziliśmy.
Syria - Jordania
Jala2005-08-25 13:28:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
Pierwszy dzień w Damaszku określić można "papierkowym". W tym dniu załatwialiśmy pozwolenie wejścia na Wzgórza Golan i wizę jordańska. W ciągu całej naszej dotychczasowej wyprawy widzieliśmy wiele twierdz, ale najlepiej strzeżona z nich obecnie to Ambasada Amerykańska w Damaszku :) koło której przechodziliśmy.
Drugi dzień to wyprawa na Wzgórza Golan, na których mieliśmy okazję rozmawiać z polskim żołnierzem stacjonującym w bazie ONZ.
Po powrocie do Damaszku odwiedziliśmy grobowce trzech największych przywódców Arabów walczących z Krzyżowcami (Salladyna, Nur ad-Dina, Bajbarsa), niestety cytadela Damascenska jest w remoncie i podziwialiśmy ją tylko z zewnątrz. Zwiedziliśmy również ruiny całkowicie zniszczonego w trakcie wojny w latach 70-tych przez wojska izraelskie syryjskiego miasteczka Qunatra, a także granicę z Izraelem - zasieki, pola minowe, itp.
Następnym etapem naszej podróży była Maalula i wesele, ale po kolei. Udaliśmy się do małej wioski, jest to jedno z niewielu miejsc na świecie gdzie można dalej usłyszeć język Chrystusa (staroaramejski). Wieczorem byliśmy na muzłumańskim weselu, na które zaprosił nas poznany rano Syryjczyk. Nasi bliscy byli pełni obaw, ale wszystko okazało się być "ok"
Jordania - Kolejny miejscem na naszej trasie było Nebo i Morze Martwe.
Po przyjeździe do Jordanii udaliśmy się na biblijna górę Nebo, z której Mojżesz ujrzał Ziemię Obiecaną, (jest to również jedno z domniemanych miejsc jego pochowku). Następnie rozkoszowaliśmy się kąpielą w Morzu Martwym i podziwialiśmy niesamowity i piękny zachód słońca. Postanowiliśmy nocować na plaży - przed zaśnięciem patrzyliśmy z dala na światła Jerozolimy!, w której mamy zamiar być już wkrótce.
Miejscem, które zdobyliśmy i zwiedziliśmy następnego dnia był Zamek Kerak. Mimo, iż nie tak znany jak Krak de Chavaliers, zrobił na nas równie wielkie wrażenie - jest to potężna twierdza, w której zachowało się mnóstwo podziemi - z rozkoszą buszowaliśmy po nich prawie pół dnia.
I wreszcie Petra.
Zwiedzaliśmy to niesamowite miasto, miasto wykute w skale przez Nabatejczykow, a znane na całym świecie z filmów o Indiana Joens.
My oczywiście i tu znaleźliśmy ślady Krzyżowców. Nad miastem wznosiła się kiedyś forteca, ale dziś pozostały po niej tylko niewielkie ruiny - z powodu bardzo kiepskiego oznakowania ciężko nam było do nich trafić.
Następna relacja prawdopodobnie będzie już z Polski!
Zobacz zdjęcia:
Syria
,
Jordania
Syria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















