English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Syria Liban » Syria - Liban

SYRIA - Po Antakiji pojechaliśmy do Aleppo - to pierwsze miasto w Syrii dość gościnne, mimo, że nigdy nie zdobyte przez Krzyżowców, to nieodzownie związane z historią krucjat.

Syria - Liban

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Miłośnik podróży Jala
2005-08-25 13:26:53
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 2/5Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

Ku naszej uciesze dość tanie i nareszcie mogliśmy sobie pozwolić na pierwszy syty posiłek i późniejsze jedzenie w restauracjach :) W hotelu spotkaliśmy recepcjonistę poliglotę, który po polsku mówił znaczenie więcej niż samo "dzień dobry". Jest to najbardziej orientalne miasto w którym byliśmy dotychczas.

Do Katedry Św. Szymona Słupnika w okolicach Aleppo dostaliśmy się płatnym autostopem m.in. na małej ciężarówce (Katedra ta w swoim czasie była największą świątynią na świecie). Następnie udaliśmy się do Latakii najbardziej liberalnego z miast w Syrii (kobiety w czadorach spotykane są tu niezwykle żadko) - stąd "zaatakowaliśmy" niesamowity zamek (ruiny) Salladyna (Qala'at Salah ad-Din) położony na wzgórzu, z trzech stron otoczony wąwozem a z czwartej wykutą ogromną fosą. Oczywiście zwiedzamy każdą możliwą dziurę i wychodzimy na każdą możliwą wieżę - fantastyczne jest echo w cysternach na wodę zbudowanych przez krzyżowców), nie wyobrażamy sobie jak można go było zdobyć! Wracamy spowrotem autostopem, tym razem nie płatnym. Kolejnym etapem było Banijas - Qala'at Marqab zamek krzyżowców z czarnego kamienia z pięknym widokiem na morze. Znów zaliczamy wszystkie dziury i wszystkie wieże. Kolejnym etapem naszej wyprawy była niegdyś mocno ufortyfikowana Wyspa Arwad (ostatni przyczułek krzyżowców) - obecnie pozostałości po forcie krzyżowców. Największą atrakcją był przejazd łódką za 1.60 gr w dwie strony! (6 km od plaży) po mocno wzburzonym morzu - wysiedliśmy cali mokrzy.

Krak des Chevaliers największy i najlepiej zachowany zamek Krzyżowców, pod którego (bezpośrednio) murami nocowaliśmy w namiocie - co prawda była możliwość nocowania w hotelu za 5$ od osoby, ale opcja ta wydawała nam się za droga :), poza tym śpiąc pod samą basztą o wiele lepiej poczuliśmy klimat tego zamku. Nie można pominąć również tego, że baszta chroniła nas przed wiatrem i mogliśmy w spokoju zrobić sobie ciepłą kolacje na naszej mini kuchence. Ostatnim miastem Syrii w naszej wyprawie była Palmyra - gdzie zwiedziliśmy ruiny z czasów rzymskich na pustyni syryjskiej, tu znaleźliśmy przytulny i miły hotelik za 2$ od osoby

LIBAN - (tak samo gościnny jak Syria jednak znacznie droższy, mieliśmy również większy problem z komunikacją gdyż był słabiej oznakowany, a jeśli już ktoś mówił w języku obcym to głównie po francusku). Rozpoczynamy od Baalabek - kompleksu świątyń z czasów rzymskich, śpimy w hoteliku z bezpośrednim widokiem na główne ruiny. Natomiast w Bejrucie - zwanym Paryżem wschodu - kosmopolitycznym mieście ciągle się gubimy :) (Uwagę naszą zwracają starsze budynki, na których widać ślady po niedawnej wojnie domowej, kontrastowo sąsiadujące ze wspaniałymi nowymi budynkami).

Z małymi perypetiami powitał nas Byblos - pozostałości po 17 cywilizacjach (nie zrobiły na nas wielkiego wrażenia gdyż nie zajmują więcej niż polowa Krak des Chevaliers) i odbudowany zamek krzyżowców, do którego budowy użyto jednych z największych bloków kamiennych na całym Bliskim Wschodzie. Mieliśmy małe problemy z trafieniem na miejsce, gdyż przespaliśmy miejsce, gdzie planowaliśmy wysiąść a kierowca nas nie obudził. Przez to wylądowaliśmy prawie w Trypolisie (około 30 km dalej), który także leży na trasie miast naszej wyprawy.

Jadąc do Tyru mijamy niezliczone patrole wojska, włączając do tego stanowiska karabinów maszynowych i transporterów opancerzonych oraz bezpośrednio przy drodze bazę czołgów. Mimo, iż było to jedno z ważniejszych miast krzyżowców zczasów krucjat, zachowało się niewiele. Zwiedzamy Sydon - zamek na wodzie - (Qasr al-Bahr) stare miasto wyglada prawie tak samo jak za czasów krzyżowców.
Jutro jeszcze Trypolis i potem znów Syria - czyli Damaszek
pozdrawiamy


Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Syria , Liban

Syria - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Syria - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Syria - filmy z wakacji Syria - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Syria - szczepienia, porady zdrowotne Syria - kuchnia, potrawy, alkohole Syria - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Syria - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Syria
  » Liban

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Syria
  » Liban