Spotkanie (1998-07-20)
Norwegia, jakieś 40 km przed kołem podbiegunowym. Leje. Kończymy właśnie naszą dzienną porcję chleba z cebulą kiedy na parking przy którym siedzimy zajeżdża samochód na polskich numerach. Tak spotkaliśmy Przemka, którego na rowerze nie raz zaciągnęło na daleką północ.
- Jak już wrócicie z Norwegii to jedźcie na Islandię, mówi Przemek na pożegnanie. Zapamiętujemy słowo "Islandia" i ruszamy w deszcz...
Islandia 2004

Koloroweru2005-08-24 16:12:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Malbik Endar (2004-06-19)
Przylecieliśmy jakieś cztery godziny temu. Świeci słońce a my siedzimy w Błękitnej Lagunie - słynnym gorącym kąpielisku. Tuż obok białe kłęby pary wypuszcza geotermalna elektrownia tworząc iście sielankowo-industrialny krajobraz. Po tej chwili rozpusty szybko poznajemy prawdziwy smak podróżowania po Islandii. Mijamy Grindavik i tablicę z napisem, który przyjdzie zobaczyć nam jeszcze wiele razy. "Malbik Endar" znaczy po islandzku "koniec asfaltu". Pierwsza góra każe nam zejść z rowerów. Stroma droga i luźne kamienie tryskające spod opon nie dają dostatecznej przyczepności. Zdyszani pokonujemy podjazd, ostrożnie zjeżdżamy i lądujemy...na księżycu. Nic dziwnego, że właśnie na Islandii amerykanie ćwiczyli przed wyprawą na srebrny glob po horyzont widać tylko połacie porośniętej porostami zakrzepłej lawy. Mijane miejsca mają tylko nazwy na mapie, nie ma tam ani domów, ani co gorsza wody, której zostało nam niewiele. Rozbijamy namiot, wypijamy do kolacji po kubku herbaty (drugi kubek zostawiając na rano) i chociaż słońce nie zachodzi idziemy spać.
obrazek Krótkie spodenki (2004-06-20/21)
Ten dzień był piękny, jak każdy dzień na Islandii ale pod jednym względem był szczególny tego dnia jedyny raz podczas moich letnich wakacji założyłem krótkie spodenki. Spaliśmy nad samym brzegiem największego jeziora na wyspie - Pingvallavatn. Dokładnie gdzieś na skraju Europy czy też gdzieś na skraju Ameryki. Gdzieś pod naszym namiotem stykały się dwie kontynentalne platformy, co więcej ponoć nawet poruszały się nieznacznie w różnych kierunkach. Podczas dalszej drogi mogliśmy obserwować różne pęknięcia i uskoki, które utworzyły się wyniku tych ruchów. Po południu wyjechaliśmy trochę wyżej, na taki mały płaskowyż. Znikła zieleń, zniknął asfalt, znikły krótkie spodenki. Pod wieczór znowu zjechaliśmy doliną do zieleni, gdzie pasły się
...
Zobacz zdjęcia:
Islandia
Islandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























