Spotkanie (1998-07-20)
Norwegia, jakieś 40 km przed kołem podbiegunowym. Leje. Kończymy właśnie naszą dzienną porcję chleba z cebulą kiedy na parking przy którym siedzimy zajeżdża samochód na polskich numerach. Tak spotkaliśmy Przemka, którego na rowerze nie raz zaciągnęło na daleką północ.
- Jak już wrócicie z Norwegii to jedźcie na Islandię, mówi Przemek na pożegnanie. Zapamiętujemy słowo "Islandia" i ruszamy w deszcz...
Islandia 2004

Koloroweru2005-08-24 16:12:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
/>Ile jednak tak można siedzieć? Hiszpanie decydują się zostać (i poczekać na cud). Niemcy z jeepa, którzy przyjechali w międzyczasie mówią coś o niebezpieczeństwie zdmuchnięcia samochodu. Wszyscy ochoczo machają nam przez szybę na pożegnanie. Najbardziej bałem się tego, że za chwilę wrócimy pokonani. Ale nie wróciliśmy. Gdy trzy godziny później dotarliśmy do lodowej laguny już nie padało (prawie) a wiatr (prawie) zupełnie ustał.
Lodowa laguna Jokulsarlon to miejsce niezwykłe. Siedzimy w namiocie, popijamy gorącą herbatę a tuż obok majestatycznie przepływają góry lodowe. Imponujące. Rano płyniemy na rejs amfibią i z bliska oglądamy lodowe olbrzymy.
obrazek Islandzkie Lato (2004.06.31)
Siedzimy w Hofn pod sklepem i gotujemy herbatę. Buchająca ogniem maszynka nie zwraca niczyjej uwagi. Kończy nam się masło i rozpoczynamy druga kostkę - prosto ze sklepowej lodówki. Smaruje się dużo lepiej niż to wyjęte z sakwy. Mam na sobie dwa polary, kurtkę, czapkę i rękawiczki.
Diabelska przełęcz (2004.06.31) Do przełęczy zostało jakieś dwieście metrów. Stoję na podjeździe, trzymam rower i kurczowo zaciskam ręce na hamulcach. O tym żeby wsiąść na rower nie ma nawet mowy. Nie ma też mowy żeby go pchać, po prostu wiatr jest zbyt silny, próbuję parę razy, ale gdy tylko puszczę hamulce cofa mnie parę kroków w tył. Andrzej zostawia swój rower i pomaga mi pchać, potem wracamy po jego i też pchamy razem. Na przełęczy siedzi diabeł i z wielkiego wora wypuszcza rozwścieczone powietrze, które tak dało nam w kość przez ostatnie parę dni. Z trudem udało się go minąć. Wiatr został za nami. Od tej pory nie wiało już z tak bardzo, można nawet powiedzieć że wiatr nam sprzyjał.
obrazek Jedna świnia na 6 dni (2004.07.03)
Najbardziej lubiliśmy kupować w "Świni" czyli supermarkecie "Bonus", którego logiem była ta właśnie. Po prostu było najtaniej.
...
Zobacz zdjęcia:
Islandia
Islandia - wybierz obszar, który cię interesuje:















































gratuluje i pozdrawiam
piotr, 2008-09-11 00:24:56