• Relacji z podrózy: 16919
  • Zdjęć: 118640
  • Podróżników: 24733
  • Porad: 18767
  • Postów: 93116
  • Tematów: 8846

Birma

slawomirplatek Wyświetlono: 14054 razy 2005-08-18 20:52:56
  Ocena:3.03 (311 głosów)


Sluchac eskorty. Uzgadniac plan podrozy. Nie zmieniac trasy. Nie kontaktowac sie z opozycja. Zgodzilismy sie i dzieki temu zobaczylismy niedostepna dla cudzoziemcow Birme. I ludzi, ktorzy potrafia cieszyc sie tym, co zostalo im dane.
- Dostaniecie wize. Wladze Myanmaru przychylily sie do waszej prosby. Bedziecie mogli wjechac do naszego kraju od strony Indii w Tamu, a opuscic go, przekraczajac granice z Laosem na Mekongu w Wan Kying. Granice te zostana otwarte specjalnie dla waszej grupy. Musicie jednak podpisac ten dokument - powiedzial urzednik w ambasadzie birmanskiej w Delhi. Podpisalismy. Nie bylo innej rady.

- Prosze stawic sie na granicy piatego listopada. Bedzie ktos tam na was czekal. Zycze udanego pobytu w naszym pieknym kraju. Aha... Naprawde zamierzacie przejechac caly Myanmar na rowerach? - dodal z nuta niedowierzania w glosie zegnajacy nas urzednik.

WIZA ZA PODPIS. Jedyna ambasada Birmy (w 1989 roku wojskowe wladze zmienily nazwe kraju na Myanmar) w Europie znajduje sie w Niemczech. Tam tez skierowalismy prosbe o wydanie wiz i pozwolen na przejazd przez granice ladowe. Odmowiono nam. Doradzono zwiedzanie kraju w jedyny dopuszczany przez miejscowe wladze sposob: przylot do stolicy i przebywanie na terenach otwartych dla zagranicznych turystow. Nie rezygnowalismy z naszych planow i slalismy kolejne pisma.Do Indii dotarlismy na poczatku pazdziernika 1999 roku i ciagle nie wiedzielismy, jak bedzie wygladala nasza dalsza trasa. W Delhi postanowilismy po raz ostatni sprobowac szczescia. Odwiedzilismy birmanska ambasade. Konsul nie wydawal sie zaskoczony naszymi prosbami. Okazalo sie, ze korespondencja, ktora prowadzilismy z dyplomatami birmanskimi w Niemczech, nie poszla na marne. Placowka w Delhi byla poinformowana o naszej grupie.

Okazalo sie tez, ze wydano odgorne zezwolenie na nasz przejazd przez Birme, jednak pod pewnymi warunkamiÉ Zanim wbito nam wizy do paszportow, musielismy podpisac liczacy kilkanascie punktow dokument. Zobowiazalismy sie miedzy innymi, ze: stawimy sie na granicy w scisle oznaczonym dniu, bedziemy wspolpracowac z towarzyszaca nam eskorta, nie bedziemy zmieniac ustalonej trasy przejazdu, nie bedziemy mieszac sie w wewnetrzne sprawy kraju, a zwlaszcza nie bedziemy kontaktowac sie z opozycja. Podpisalismy. W jeden dzien udalo sie zalatwic cos, co jeszcze niedawno wydawalo sie niemozliwe. Moglismy jechac do Birmy! WOJSKOWE PORZADKI. Birma to jedno z dziesieciu najbiedniejszych panstw swiata. Od 1962 roku zelazna reka rzadzi tutaj wojsko. W prodemokratycznych protestach w 1988 roku zginelo ponad 3000 osob. Wyniki wyborow z 1989 roku nie zostaly uznane przez wladze. Przedstawiciele zwycieskiej opozycji trafili do wiezien i obozow pracy. Kilka lat temu zamknieto wszystkie wyzsze uczelnie.Przez dziesieciolecia lezaca w Azji Poludniowo-Wschodniej Birma byla krajem niemal zupelnie odcietym od swiata - obcokrajowcy nie mieli tutaj wstepu. Na poczatku lat 90. wladze doszly jednak do wniosku, ze nie oplaca sie zamykac kraju przed turystami przywozacymi twarda walute. Sa wiec tu oni mile widziani, jednak pod warunkiem, ze podporzadkuja sie wielu ograniczeniom.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Nora / 2009-05-15
    Bardzo ciekawy artkuł, chciałabym wziac udział w takiej rowerowej wyprawie, od 10 lat rower jest moim podstawowym środkiem lokomocji. jezdzę nim codziennie do pracy przez cały rok. Bardzo leży mi na sercu sprawa Aung San Suu. jak można jej pomóc?
  • Kasia / 2008-01-17
    Artykuł świetny!!!!! Gorąco polecam!!!
  • Alina / 2007-06-16
    Czytam aktualnie książkę Amy Tan pt."Ratując Ryby Od Utonięcia" .Bochateriowie bogaci amerykanie podróżuja po Birmie autorka opisuje ciekawie Birme i panujacy tam reżim wojskowy i oczywiście uroki tego kraju chcac sprawdzic autentycznosc opisów zajzałam ta tę strone i jestem zachwycona oczywiscie wasze opisy i opisy autorki pokrywaja sie Myanmar pierwszy raz słyszałam -przeczytalam w tej książce,ze to nowa nazwa Birmy wprowadzona przez nowe władze wojskowe jestem pod urokiem szkoda ze nie mogliscie pobuszowac po wioskach ale oni to ukrywaja przed turystami
MyanmarWybierz obszar który Cię interesuje

MyanmarChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju