Sluchac eskorty. Uzgadniac plan podrozy. Nie zmieniac trasy. Nie kontaktowac sie z opozycja. Zgodzilismy sie i dzieki temu zobaczylismy niedostepna dla cudzoziemcow Birme. I ludzi, ktorzy potrafia cieszyc sie tym, co zostalo im dane.
Birma

Slawomirplatek2005-08-18 20:52:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.15 z 5.00. 26 głosów oddanych
Chlopak zrobil sie jakby dwa razy mniejszy. Pierre i Carlotta probowali ratowac sytuacje i tlumaczyli, ze chcieli wynajac riksze i tylko negocjuja cene. Policjant, ktory okazal sie nadzwyczaj dobrze poinformowany o naszej grupie, nie wdawal sie w dyskusje. Nakazal jak najszybszy powrot do hotelu, bo "przeciez juz pozno, a trzeba sie dobrze wyspac przed kolejnym trudnym etapem". Wracali riksza. Tajniaka na motorze nie bylo widac, ale chlopak, ktory wywolal cale zamieszanie, nie odezwal sie przez cala droge ani slowem. Wielki Brat moze przeciez patrzec! MIN GA LA BA! Birma to kraj bardzo biedny. Zyje sie tutaj bardzo ciezko. Tym bardziej zadziwiajace jest wiec, ze usmiech spotyka sie tu znacznie czesciej niz gdziekolwiek indziej na swiecie. Ludzie probuja odnajdywac szczescie w tym, co im zostalo dane, i posiadaja niezwykla naturalna umiejetnosc dzielenia sie z innymi swoja radoscia.W pamieci utkwila mi szczegolnie twarz mlodego mezczyzny, ktorego mijalismy na drodze. Szedl ze wzrokiem utkwionym w ziemie i nie zauwazal zblizajacej sie do niego rowerowej grupy. Dopiero gdy zaczelismy go mijac, podniosl glowe i nasz wzrok spotkal sie na moment. W jego oczach widzialem bezbrzezne zdziwienie. Prawdopodobnie bylismy jednymi z niewielu bialych, jakich mial okazje spotkac w swoim zyciu. Zdziwienie musialo byc podwojne, bo bylismy bialymi na rowerach! Nie mogl uwierzyc w to, co widzial. Ten stan oslupienia trwal jednak tylko chwile. Zanim jeszcze na dobre go minalem, jego twarz zdazyla rozpromienic sie radosnym, szerokim i szczerym usmiechem. - Min ga la ba! Min ga la ba! (Dzien dobry) - slyszalem za plecami jego radosne pozdrowienia.
ROWEROWY RAJD DOOKOLA SWIATA
Birma byla czterdziestym krajem na naszej rowerowej trasie dookola swiata. Organizowana pod patronatem UNESCO wyprawa rozpoczela sie 6 sierpnia 1998 roku w Stanach Zjednoczonych - w rocznice zrzucenia bomby atomowej na Hiroszime. To miasto, tak dotkniete przez wojne, bylo tez celem wyprawy. Przez poltora roku uczestnicy mieli pokonac trase przebiegajaca przez piec kontynentow: obie Ameryki, Afryke, Europe i Azje. W przedsiewzieciu, ktorego oficjalna nazwa brzmiala Wielki Milenijny Rajd Pokoju (The Great Millennium Peace Ride), brali udzial ludzie z roznych krajow. Do mety w Hiroszimie dotarla grupa dziesieciu osob, w tym dwoch Polakow
Kasia, 2008-01-17 13:00:42
Alina, 2007-06-16 15:48:01
Zobacz zdjęcia:
Myanmar
Myanmar - wybierz obszar, który cię interesuje:















































Nora, 2009-05-15 15:06:00