English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Indie » Delhi, 15.10.1999

Od pięciu dni jesteśmy w Indiach. Przez ten czas pokonaliśmy trasę od granicy pakistańsko-indyjskiej w Wagan do stolicy Indii - Delhi, gdzie dotarliśmy dzisiaj późnym popołudniem. Przejechaliśmy przez ten czas naszymi rowerkami ponad 500 km po drogach i bezdrożach dwóch indyjskich regionów: Punjab i Haryana. Trzeba dodać, że dla utrudnienia, ale również urozmaicenia sobie życia, jechaliśmy wyłącznie bocznymi drogami. Jest do zdecydowanie inne doświadczenie niż jazda po co prawda szybszych, ale nie tak ciekawych głównych drogach. Pamiętam bardzo dokładnie to uczucie euforii w pierwszym momencie po przekroczeniu granicy pakistansko-indyjskiej. Hurrrrrrrra!!! Dotarłem tak daleko! Dotarłem do kraju, o którym tyle słyszałem. Jestem tutaj! Jestem w Indiach!!! Sam będę mógł sprawdzić, dlaczego to miejsce fascynuje, wręcz hipnotyzuje tak wielu ludzi. Dwa miesiące temu podczas naszego pobytu w Turcji spotkałem dwójkę Polaków wracających akurat z Indii. Spotkałem ich na szczycie góry Nemrut - wspaniałego miejsca nie tylko ze względu na piękno otaczającej natury, ale również ze względu na Historię, która zagląda zza każdego kamienia na tej górze. Byliśmy tam o wschodzie słońca i obserwowaliśmy, jak wraz z nadchodzącym dniem coraz bardziej widoczne stają się majestatyczne, olbrzymie figury greckich bogów, stojące od ponad dwóch tysięcy lat u zboczu tej góry. To był wspaniały moment. Byłem pod wrażeniem. Dwójka poznanych dopiero co Polaków, wydawało się nie podziela jednak mojego entuzjazmu. Na moje pytania, co myślą o tym miejscu, otrzymałem odpowiedź: "ciekawe, ale wiesz... w Indiach...". Ludzie ci po prostu nie byli w stanie w pełni odebrać piękna góry Nemrut, bo ciągle jeszcze świeże były ich wrażenia z Indii, wrażenia tak intensywne, ze przyćmiewające wszystko inne. Nie byli oni pierwszymi i ostatnimi "ofiarami" Indii, jakie poznałem, tak więc moje oczekiwania związane z tym krajem były większe niż gdziekolwiek indziej do tej pory.

Delhi, 15.10.1999

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Slawomirplatek
2005-08-18 20:42:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )

oznacza hałas. Przeraźliwy hałas! Wrocław czy Warszawa wydają się z tego punktu widzenia oazami spokoju. Propozycja przenocowania nas na terenie miejscowego szpitala i przylegającej do niego świątyni wydawała się zbawcza. Wydawała się... Do spania udostępniono nam pomieszczenia świątynne. Było przestronnie (uff!, nawet bardzo przestronnie, to była całkiem spora świątynia), byliśmy bezpieczni od zgiełku ulicy, dostaliśmy nawet całkiem niezłe "jedzonko", ale... No cóż, zawodzący mnich zdawał się nie zauważać, ze nadeszła już noc - pora wypoczynku - i jakoś nie przerywał swoich serenad. Dodatkową atrakcją było, że jego głos brzmiał szczególnie donośnie w murach świątyni, w której staraliśmy się zasnąć. Tych strasznych dźwięków nie zapomnę do końca życia. Nie dość, że ów mnich kompletnie nie miał słuchu, że zawodził swoim momentami chropawym, momentami piszczącym głosem, to jeszcze głos tego "artysty" wzmacniany był przez jakieś prastare megafony, które dodatkowo zniekształcały jego głos. Byłem zmęczony, więc mimo wszystko zasnąłem.



W nocy budziłem się jednak wielokrotnie i za każdym razem "jasna krew mnie zalewala" i kląłem tego mnicha, jak tylko umiałem najpiękniej. Nic to jednak nie pomagało, on śpiewał dalej. Nie było innej rady, jak zaakceptować ten hałas, uspokoić się i spać dalej. Aż do następnego przebudzenia i kolejnej "wiąchy" rzuconej pod adresem niczego nieświadomego rozmodlonego mnicha. Tak dotrwałem jednak do ranka, a wraz ze wschodem słońca głos umilkł. To była piękna chwila. W moich uszach, w mojej głowie głos ten rozbrzmiewał jeszcze przez długie godziny. Ciągle jeszcze go pamiętam. Brrrrrr... Po drodze do Delhi mijaliśmy takie miejscowości, jak Ludhiana, Pohir, Jind, Julana, Rohtak. Trochę kilometrów nadrobiliśmy dzięki naszemu "Punjab coordinator" jak nazwaliśmy pewnego starego Sikha, który pedałował z nami na swoim wielkim, ciężkim rowerze przez pół dnia, pokazując nam tę "najkrótszą" drogę. No cóż, zrobiliśmy niezłe kółeczko, ale zabawa była przednia. Nasz długobrody przewodnik nie mówił ani słowa po angielsku, ale rozumieliśmy się nieźle. Układ był taki, że on jedzie na przedzie, dumny z tego, że przewodzi stawce jedenastu posłusznych obcokrajowców, pokazuje nam drogę i dzwoni swoim rowerowym dzwonkiem najgłośniej jak się da w momencie kiedy przejeżdżamy jakąś wioskę. Swojej pierwszej pozycji w grupie bronił zaciekle. Raz kiedy chciałem trochę odskoczyć do przodu, aby zrobić mu zdjęcie, nie zrozumiał mojej intencji i również nacisnął na pedały, starając się mnie dogonić. Trzeba mu przyznać, że silny był z niego dziadek. Ze zdjęcia były nici. Dopiero, kiedy mu wytłumaczyliśmy, że chodzi o zdjęcie, a nie zmianę lidera, ochoczo zaczął pozować do obiektywu. Ta sielanka skończyła się w momencie, kiedy stwierdziliśmy, że kilometry umykają, a jakoś nie docieramy do miejscowości, które powinny znajdować się na naszej trasie. Nasz los powierzyliśmy znowu naszej mapie, a "Punjab koordinator" niepocieszony faktem, że nie słuchamy jego poleceń, zniknął nam w jednej z mijanych wiosek.

Strona:  1  2  3  [4]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Indie

Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Indie - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Indie - filmy z wakacji Indie - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Indie - szczepienia, porady zdrowotne Indie - kuchnia, potrawy, alkohole Indie - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Indie - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Indie

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Indie