Pamiętam, że kiedy pierwszy raz studiowałem proponowana trasę przejazdu Great Millennium Peace Ride dookoła świata, Myanmar był jedynym krajem, którego kompletnie nie mogłem skojarzyć. Nazwa Birma brzmiała już trochę bardziej znajomo, ale i tak moje wiadomości o tym kraju były praktycznie żadne. Myślę, że nie jestem w tym przypadku odosobniony w swojej niewiedzy.
Gdzieś Na Rzece Pomiędzy Kalewa a ..., 13.10.1999

Slawomirplatek2005-08-18 20:41:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
niezłe wakacje - wakacje zorganizowane i finansowane przez rząd Myanmaru. Są ludzie, którzy troszczą się o to, żebyśmy przyzwoicie zjedli, spali w jak najlepszych warunkach i dojechali bezpiecznie tam, gdzie chcemy. Pełna obsługa. Żadne biuro turystyczne nie przygotowałoby lepszej oferty. Cały czas zastawiamy się tylko, czemu to wszystko ma służyć, dlaczego zezwolono nam na przyjazd i zadano sobie tyle trudu ze zorganizowaniem obsługi naszej trasy? Gdzie jest ten "haczyk"? Pożyjemy, zobaczymy...
Cala ta "obsługa" ma też oprócz ułatwienia nam przejazdu jeszcze inną, być może ważniejszą funkcję - niedopuszczenie do sytuacji, abyśmy swobodnie, bez nadzoru poruszali się po kraju. "Obsługa" bowiem oznacza cały czas obecność wokół nas przynajmniej dziesiątki żołnierzy i kilku oficerów; "obsługa" oznacza, że na posiłek czy na nocleg zatrzymujemy się w miejscach, które zostały wcześniej wybrane i odpowiednio przygotowane; "obsluga" to również konieczność powiadomienia jej w wypadku, kiedy chcielibyśmy wyjść poza obręb hotelu - w takim wypadku przydzielony jest do towarzystwa tłumacz i kilku żołnierzy. Jakieś odchylenia od wcześniej ustalonego planu są bardzo problematyczne. Podobnież te wszystkie środki ostrożności są tylko w obrębie przygranicznym i po dotarciu do Mandalay będziemy mogli poruszać się bardziej swobodnie. Jak na razie, mamy jednak wrażenie, że znajdujemy się w czymś w rodzaju złotej klatki. Dba się o nas, jest pięknie, kolorowo, ale tak właściwie to jesteśmy bardzo ograniczeni w tym, co robimy i widzimy tylko to, co pozwala nam się zobaczyć.
Co do tego, co pozwolono nam zobaczyć w Myanmar, to muszę powiedzieć - JEST PIĘKNIE! Miejsca, które mijamy, przypominają mój sen, który śniłem zanim rozpocząłem tę wyprawę: góry, dolinka, rzeka, dżungla, palmy, bezdroża, słońce i uśmiechnięci ludzie. Ten mój kiczowaty sen spełnia się tutaj
...
Zobacz zdjęcia:
Myanmar
Myanmar - wybierz obszar, który cię interesuje:













































