W wyprawie bierze udział jeszcze jeden Polak - Sławek Płatek i to od samego początku, tj. już od ponad półtora roku. Sławek jeszcze w Afryce napisał dwa sprawozdania z wyprawy. To już odległe w czasie historie, ale opisują one początek tej wyprawy.
Ameryka Północna 04.04.1999

Slawomirplatek2005-08-18 20:38:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
w Ameryce Południowej, ale za to można było wszystko kupić jak w Polsce. Nieźle się odżywialiśmy, co było dla nas dobrym przygotowaniem na Afrykę. Najtańszy bilet lotniczy, jaki udało nam się znaleźć do Ghany, kosztował 959 $ po jeszcze małej zniżce specjalnie dla nas. W Buenos Aires nie ma ambasady Ghany, musieliśmy starać się o wizę w Ambasadzie Brytyjskiej - każdy musiał zapłacić 36 $.
Ghana
Z Buenos Aires via Rio de Janeiro przylecieliśmy do Zurychu, gdzie po 6 godzinach wolnego weszliśmy na pokład samolotu do Akry w Ghanie z międzylądowaniem w nigeryjskim Lagos. W ciągu dwóch dni mieliśmy możliwość być na trzech kontynentach. W Akrze przywitał nas kolejny koordynator z przyjaciółmi. Odwiedziliśmy ministerstwa sportu i spraw zagranicznych, byliśmy również w siedzibie UNESCO. W Ameryce wołano na nas "GRINGO", a w Ghanie "WHITE MAN". Ten kraj może nie jest tak drogi jak Argentyna, ale nie ma zbytniego wyboru - wszystko jest importowane, jedynie owoce tropikalne były krajowe. Odwiedziliśmy takie miasta, jak Tacoradi, Esiama, Elubo. W Ghanie rośnie mnóstwo palm kokosowych - można było dość tanio kupić sok i miąższ kokosowy. Również dość tanie były banany, pomarańcze i ananasy. W Akrze uzyskaliśmy wizy do Wybrzeża Kości Słoniowej oraz do Gwinei. W Wybrzeżu Kości Słoniowej mieliśmy problem, gdyż nikt w grupie nie mówił po francusku, ale cóż było robić, podróżowaliśmy dalej. Tak jak i w Ghanie, i tutaj również pełno palm kokosowych, ale są też plantacje innych rodzajów palm, a także ananasów. W Abidżanie zatrzymaliśmy się na stadionie narodowym leżącym w centrum miasta. Abidżan w przeciwieństwie do Akry ma wygląd europejski. Pełno wysokich wieżowców pokrytych szkłem jak nasz hotel Marriott w Warszawie, tyle że jeszcze jest problem np. z pobraniem pieniędzy z bankomatu (ja miałem ten problem). W Abidżanie musieliśmy wyrobić wizy do Senegalu,
...
Zobacz zdjęcia:
Gwinea
,
Ghana
,
Chile
,
Argentyna
Gwinea - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















