W wyprawie bierze udział jeszcze jeden Polak - Sławek Płatek i to od samego początku, tj. już od ponad półtora roku. Sławek jeszcze w Afryce napisał dwa sprawozdania z wyprawy. To już odległe w czasie historie, ale opisują one początek tej wyprawy.
Ameryka Północna 04.04.1999

Slawomirplatek2005-08-18 20:38:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
w nie najlepszych warunkach sanitarnych. To było przyczyną moich problemów żąłądkowych. Sylwester i Nowy Rok spędziliśmy w małym peruwiańskim miasteczku Tarata.
Chile
Dotarliśmy do Ariki, gdzie znów nam się popsuł samochód i znowu naprawa. Reszta grupy kontynuowała trasę, a ja i trzy osoby zostały przy samochodzie. Było to dla nas obciążeniem, ponieważ wszystkie rzeczy mieliśmy w samochodzie. Od Ariki w kierunku południowym na obszarze 2000 km rozpościera się pustynia Atakama. Kolejna awaria samochodu zatrzymała nas na kilka dni w Iquique. Chile przypomina trochę kraje europejskie. Niedaleko Santiago rozciągqają się tereny zielone. W Santiago nocowaliśmy na stadionie narodowym. Stamtąd wyruszyliśmy do Los Andes, w stronę granicy z Argentyną. Ceny w Chile były wyższe niż w Peru.
Argentyna
Granicę przekraczaliśmy w tunelu wysoko w górach. Droga do Mendozy wiodła wśród wspaniałych górskich krajobrazów. Kilka kilometrów przed Mendozą zdarzył się wypadek - dwóch kolegów zostało potrąconych przez samochód, w wyniku czego odwieziono ich do szpitala. Na szczęście nic poważnego nie zagrażało ich zdrowiu lub życiu. Kolega z Peru tego samego dnia wieczorem wyszedł ze szpitala, a kolega z Argentyny nazajutrz. Dalej kontynuowaliśmy podróż do Buenos Aires po równinach. Od Mercedes do Buenos Aires podróżowaliśmy znowu na rowerach ponad 600 km. W trakcie całej drogi nocowaliśmy w budynkach straży pożarnej - mogliśmy się umyć czy zagrzać sobie wodę na herbatę. Udzielaliśmy także wywiadów prasowych i telewizyjnych. Ostatnie 70 km podróżowaliśmy pociągiem. Pierwszą noc w Buenos Aires spędziliśmy na trawniku na jednym z osiedli, ale na szczęście było spokojnie. W Buenos Aires kupiłem sobie namiot igloo za ok. 40 $ karimatę za ok.12 $ (poprzednią skradziono mi na granicy meksykańsko-gwatemalskiej). Argentyna była najdroższym krajem w Ameryce
...
Zobacz zdjęcia:
Gwinea
,
Ghana
,
Chile
,
Argentyna
Gwinea - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















