W wyprawie bierze udział jeszcze jeden Polak - Sławek Płatek i to od samego początku, tj. już od ponad półtora roku. Sławek jeszcze w Afryce napisał dwa sprawozdania z wyprawy. To już odległe w czasie historie, ale opisują one początek tej wyprawy.
Ameryka Północna 04.04.1999

Slawomirplatek2005-08-18 20:38:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
dokumenty, m.in. list z UNESCO z Paryża, które pomogły mi otrzymać wizę do Stanów Zjednoczonych, a także do Meksyku i Gwatemali. Martwiłem się, jak tu dotrzeć do Seatlle, ponieważ nie miałem pieniędzy na przelot. Ale dzięki pomocy koleżanki udało mi się znaleźć bilet za około 1300 zł oraz potrzebną sumę. Z Warszawy wyleciałem 7 sierpnia 1998 r. Jedna noc w Londynie i dalej następnego dnia kontynuacja podróży do Seattle. W Seattle nikt na mnie nie czekał na lotnisku, byłem trochę tym zmartwiony - daleko od domu. Czekałem ok. 6 może 7 godzin i nikt nie przyjeżdżał. Wieczorem przyjechałem taksówką pod wskazany adres. Nie zastałem właściwej osoby, a mój angielski nie pozwalał na to, żeby się dobrze porozumieć. Pierwsza noc w sumie była nieciekawa i dość droga jak dla mnie - 40 $ za taksówkę, 20 $ za nocleg w międzynarodowym schronisku. Przylatując do Seattle, miałem ze sobą może 300 $. Z ewentualnej pomocy sponsorów, obiecywanej mi przez międzynarodowego koordynatora, nic nie wyszło. W Seatlle pomógł mi polski student Przemek Pardyak.
Po kilku dniach pobytu pod podanym adresem dołączyłem do grupy w stanie Oregon. Podczas podróży przez zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych nocowaliśmy w parkach stanowych. Było nas 10 osób, tak że nocleg w parkach dla nas nie był tak kosztowny - około 1,5 $ na osobę. W większości parków były dość dobre warunki, z możliwością umycia się w gorącej wodzie. Jedzenie mieliśmy wspólne, tzn. każdego dnia rano i wieczorem trzyosobowa zmiana, którą zmienialiśmy codziennie, przygotowywała posiłki. Dziennie w USA robiliśmy ok. 100 km (dokładne informacje http://www.peaceride.org). Wspaniałe krajobrazy, klimat podobny jak w Polsce latem i gładkie asfaltowe drogi sprawiały, że podróżowało się przyjemnie. W Los Angeles i San Diego otrzymałem pomoc finansową od POLONII KALIFORNIJSKIEJ i dzięki temu mogłem kontynuować
...
Zobacz zdjęcia:
Gwinea
,
Ghana
,
Chile
,
Argentyna
Gwinea - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















