Strona główna » Pakistan » Kingri, 29.09.1999 (Pakistan)

Od paru dni jesteśmy już w Pakistanie. Po przekroczeniu granicy z Iranem w Taftan, zabraliśmy się autobusem do oddalonej o 650 km stolicy Balluchistanu - Quetty. Podróż trwała ponad 30 godz. Cały ten czas jechaliśmy przez pustynię. Wydaje mi się, że mieliśmy okazję zobaczyć wszelkiego rodzaju odmiany pustyni - tradycyjna piaszczysta, płaska, kamienista, górzysta, z piaskiem białym i czarnym. Podziwiane tym razem z okna autobusu widoki były piękne, ale sama podróż była drogą przez mękę. Ponad 30 godz. w autobusie, który zabrał dwa razy więcej pasażerów niż powinien. My co prawda mieliśmy normalne miejsca siedzące, ale w zawalonym tobołkami autobusie wolnej przestrzeni było naprawdę niewiele. W moim przypadku, przy 187 cm wzrostu, oznaczało to trzymanie nóg pod brodą przez całą podróż.

Kingri, 29.09.1999 (Pakistan)

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Slawomirplatek
2005-08-18 20:31:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )

drogi z Taftan do Qetta znajduje się mnóstwo policyjnych posterunków, które pilnują porządku na trasie i przy okazji kasują swoją dolę z autobusów takich jak nasz. Około godziny 4.00 w nocy zatrzymani zostaliśmy na kolejnym takim umieszczonym w środku pustyni punkcie. Tym razem sprawa okazała się poważniejsza. Posterunek ten działał bowiem dopiero od niedawna i właściciel naszego autobusu nie miał jeszcze wyrobionych kontaktów z obsługującymi go policjantami. Zażądali oni jakiejś znacznie wyższej niż normalnie kwoty i po odmówieniu jej zapłacenia rozkazali wyładowanie całego bagażu. W niedalekiej odległości od drogi widać było cale mnóstwo skonfiskowanych, ułożonych po prosu na piasku towarów z innych autobusów. Nie było rady, trzeba było rozpakować ten nasz misternie wyładowany autobus. Dotyczyło to również naszych rzeczy. My nie mieliśmy problemów z odzyskaniem naszej własności, pozostali jednak pasażerowie dogadywali się z policją przez następne 2 godziny. Coś im się zdaje udało wynegocjować, bo powoli zaczęli znosić z powrotem swoje towary i o wschodzie słońca mogliśmy ruszyć dalej. Cała ta sytuacja i późniejsze rozmowy z Pakistańczykami uzmysłowiły mi, ze pojęcie prawa jest w tym kraju bardzo luźne, często zależne od pozycji, jaką się piastuje.

Do Qetta dotarliśmy ok. godz. 9.00 nad ranem. Pierwsze wrażenie było niesamowite. Opuszczony przez nas niedawno Iran, który, było nie było, też był egzotyczny, wydawał się teraz bardzo normalny, wręcz europejski. Qetta było miejscem jakby z zupełnie innego świata. Nieznanego dla mnie do tej pory świata. Trudno to wszystko ująć słowami, oddać atmosferę tego miejsca i wrażenia, jakie na mnie zrobiło. Inne było praktycznie wszystko: domy zbudowane z gliny, wielkie kolorowe ciężarówki wydające przeraźliwe sygnały, brodaci mężczyźni ubrani w swego rodzaju długie koszule i wielkie turbany, unoszące się ...

Strona:  1  [2]  3  4  5  6  7  8
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Kingri, 29.09.1999 (Pakistan)
Zobacz zdjęcia: Pakistan

Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Pakistan - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Pakistan - filmy z wakacji Pakistan - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Pakistan - szczepienia, porady zdrowotne Pakistan - kuchnia, potrawy, alkohole Pakistan - kultura, obyczaje, zabytki Pakistan - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Pakistan

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Pakistan