Strona główna » Nowa Zelandia » 7 Stycznia – 5 etap

Początek to znów górki i bezdroża. Ale widoki są piękne. Później zaczynają się krajobrazy rolnicze, a dalej droga prowadząca przez niekończące się wzgórza. Wreszcie dojeżdżamy do miasta Balclutha, gdzie wjeżdżamy na główną drogę. Rozpoczyna się jazda w sporym ruchu drogowym, do tego przeciwny wiatr i upał. Nie jest lekko. Jedziemy do Dunedin. Po wyczerpującej jeździe wreszcie udaje nam się dotrzeć do drugiego pod względem wielkości miasta na Wyspie Południowej, założonego przez Szkotów. Charakterystyczne są bardzo strome ulice. Bardzo, bardzo strome. Zanim dotarliśmy do centrum kompletnie nas wykończyły. Ta relacja powstaje właśnie w Dunedin, gdzie będziemy musieli znaleźć nocleg gdyż jest już późno. Na liczniku mamy przejechanych około 1750 km . Jutro znów na początek wspinaczka, żeby się stąd wydostać. Może przynajmniej wiatr będzie nam sprzyjał...

7 Stycznia – 5 etap

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Albionhouse
2005-08-18 15:20:05
Wyświetlono razy (ostatnio: )

8 Stycznia - 11 etap
Startujemy z Dunedin. Nocleg znaleźliśmy na polu namiotowym w tym naprawdę przepięknie położonym na nadmorskich wzgórzach mieście. Ranek przypomniał nam jednak, że położenie tego miasta wiąże się z tym, że pełno tu podjazdów i zjazdów. Na początek pierwszy podjazd liczył sobie ponad 6 kilometrów. A następnie wciąż w górę i w dół. Ale to i tak jak się później okazało nie było jeszcze najgorsze. Gdy teren wyrównał się nieco pojawił się nasz znajomy - wiatr wiejący prosto w twarz. I to coraz mocniej. Do tego spory ruch na drodze powodował, że chcieliśmy jak najszybciej uciec od głównej drogi. Udało nam się to dopiero w miejscowości Maheno, gdzie zjechaliśmy w boczną drogę prowadzącą na północny zachód. Ponownie wgłąb lądu. Samochody nie jeździły tu prawie wcale, jednak wiatr pozostał wiejąc w nas teraz z boku, a droga ponownie zmieniła się w pasmo podjazdów i zjazdów. Do tego dzień był bardzo ciepły i słoneczny. Dopiero ostatnie kilkanaście kilometrów przyniosło nieco ulgi. Ostatecznie dotarliśmy do Duntroon. Ze swoją zabudową i krajobrazami miasteczko to było jakby żywcem przeniesione z Dzikiego Zachodu. Jednak na nocleg w sam raz.9 stycznia - 12 etap
Wyjeżdżamy z Duntroon na zachód w kierunku górskich jezior. Na początku miła odmiana - wiatr w plecy. Na dodatek spotykamy kolarza podróżującego w tym samym kierunku. Dla nas to rzecz bardzo ciekawa, ponieważ do tej pory minęliśmy ponad 30 grup rowerzystów lub pojedynczych kolarzy jadących w kierunku przeciwnym. A ten Amerykanin był dopiero drugim spotkanym kolarzem jadącym w tym samym kierunku co my. Okazało się, że był to dziennikarz z Denver Business Journal, spędzający w ten sposób 4 miesięczny (!!!), bezpłatny urlop. Opowiedział nam, że to jego sposób na życie. Zaprosił nas do Colorado, by na rowerze zwiedzić zachodnie stany USA - zobaczymy, może kiedyś. Na razie mamy ...

Strona:  [1]  2
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Nowa Zelandia

Nowa Zelandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Nowa Zelandia - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Nowa Zelandia - filmy z wakacji Nowa Zelandia - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Nowa Zelandia - szczepienia, porady zdrowotne Nowa Zelandia - kuchnia, potrawy, alkohole Nowa Zelandia - kultura, obyczaje, zabytki Nowa Zelandia - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Nowa Zelandia

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Nowa Zelandia