• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Odyseja 20 000 mil lądowej

albionhouse Wyświetlono: 605 razy 2005-08-18 14:45:14
  Ocena:2.58 (102 głosów)


W trakcie kilku podróży jakie odbyliśmy po starym kontynencie, napotkaliśmy wielu obieżyświatów, którzy zachwycili nas opowieściami o odległych szlakach przez Azję, malowniczych plażach, dzikiej dżungli i przede wszystkim ludziach zamieszkujących te tereny. Sama Australia była naszym celem już od dłuższego czasu, śmiem twierdzić, że pierwsze plany snuliśmy już przed Igrzyskami Olimpijskimi 2000 roku.
Cóż, Australia jak to łatwo powiedzieć. Chociaż dla wielu nazwa ta ma niemal kosmiczny wymiar, to wbrew pozorom po 21 godz. lotu można znaleźć się już w krainie kangura, krokodyla (pozdrowienia dla Dundy'ego) i Diabła Tasmańskiego. Oj gdyby James Cook wiedział, że za 4-6 tysięcy PLN można dostać się z Europy do Australii w tak niesamowicie krótkim czasie, korzystałby z tej okazji pewnie dosyć często. Ale zaraz, zaraz, kto tu mówi o nudnym lataniu. Na pewno nie my.

"MY" - czyli Aleksandra z Gdańska, Bogdan i Kuba z Wadowic (tych od kremówek) pokonując wszystkie przeciwności postanowiliśmy postawić nogę na piątym kontynencie, wytyczając alternatywną trasę dojazdu tam drogą lądową (na ile nam go starczy). Stwierdziliśmy, że na tym szlaku możemy zobaczyć wiele państw, a w nich niezliczone ilości ciekawych miejsc, które warte są zobaczenia przed dotarciem do celu podróży - Sydney.

Dlaczego więc za cenę biletu lotniczego nie poznać całej różnorodności kulturowej dalekiej Azji. Inspiracją dla nas jest zobaczenie jak największej ilości "cudów świata", leżących na terenie Rosji, Chin, Laosu, Tajlandii, Malezji i Singapuru, które postaramy się periodycznie przedstawiæ Wam wraz z praktycznymi wskazówkami i galerią zdjęć oczywiście. Ktoś kiedyś sporządził listę najbardziej pożądanych turystycznie miejsc na kuli ziemskiej tzw. "50 places to see before you die", które stały się dla nas myślą przewodnią. Tak się złożyło, że wiele z nich znajduje się na naszej drodze do Australii. Łącząc przyjemne z pożytecznym zdecydowaliśmy podjąć naukę w jednym z college'y w Sydney. Umożliwiła nam to firma Albion House – Edukacja za Granicą, z którą to też nasza wyprawa jest związana. Naszymi środkami transportu będą; pociągi, autobusy, łodzie, a nawet tuk-tuki. Będziemy starali się unikać każdej formy transportu lotniczego, aż do Singapuru.

Zarys naszej wyprawy pokrótce przedstawia się następująco:
- Polska - poci¹giem z Warszawy do Terespola i przekroczenie granicy,
- Białoruś i Rosja - z Brześcia udajemy się do Moskwy, gdzie po dwu dniowym pobycie, wyruszamy koleją transsyberyjską przez Zabajkalsk do Pekinu,
- Chiny - Zwiedzamy Pekin, wycieczka na wielki mur chiński, a następnie unikając dużych aglomeracji zjeżdżamy na południe. Xian, rejs po Jangcy, Chengdu, Guilin, kotlina Syczuańska i tak dalej, aż do Laosu,
- Laos - wzdłuż Mecongu kierujemy się do Vientiene, mijając po drodze między innymi Louang-Phrabang.
- Tajlandia - po krótkim pobycie na północy kraju i odwiedzeniu Bangkoku, zmierzamy półwyspem malajskim w stronę Phuketu, gdzie mamy zamiar zatrzymać się na dłużej na słynnych tajskich plażach, oddając się naszemu hobby - nurkowaniu.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju