Dzień 1, sobota
Podróż zaczynamy we Wrocławiu. Jedziemy samochodem do Berlina na lotnisko Tegel. Jesteśmy w Berlinie o 15 tak, że mamy czas na najlepsze lody na Potsdamer Platz. Samolot jest opóźniony o 40 minut, wylatujemy kilka minut po 20. W Madrycie jesteśmy po 23. Autobusem przejeżdżamy do terminala A-B i tu zaczynają się problemy. Przejście ze strefy tranzytowej do GATE B24 jest już zamknięte! Ochroniarz każe nam iść w przeciwną stronę do końca budynku, gdzie ma być wyjście ze strefy tranzytowej. Gdy tam dochodzimy (15 minut) policja (straż graniczna?) każe nam zawrócić i przejść, przejściem które jest zamknięte. Protestujemy, ale to nie pomaga. Wracamy. Ponownie spotykamy ochroniarza. Lituje się nad nami i jakimś bocznym przejściem nas przepuszcza.
Meksyk 2003
Apex2005-08-17 19:53:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Dzień 2, niedziela
Z Madrytu wylatujemy o 1.50. Po 12 godzinach lotu, zmęczeni i niewyspani, przed godziną 6 lądujemy w Meksyku. Przechodzimy odprawę paszportową, na odprawie celnej mamy „zielone światło”. W kantorze wymieniamy dolary na peso, kupujemy bilet na taksówkę (20 USD) i jedziemy do hotelu Juarez. Niestety zakwaterowanie dopiero po 12. Zostawiamy plecaki w hotelu i idziemy o 7 rano zwiedzać miasto. Ulice są puste, mimo wczesnej pory dużo policji. Po śniadaniu wjeżdżamy na taras widokowy Torre Latinoamericana (20 peso/os.). Po 12 meldujemy się w hotelu. Dostajemy jeden pokój z dwoma dużymi łóżkami dla czterech osób (200 peso, ok. 20,00 zł/ os.) na parterze, obok recepcji (najtańszy pokój podczas całej wyprawy). O 14 lokalnego czasu nie mamy już siły (w Polsce jest 21), kładziemy się spać. Wstajemy ok. 5 rano następnego dnia pełni sił (w Polsce jest 13).
Dzień 3, poniedziałek
Dla Autora relacji „czarna dziura”. Reszta ekipy wybrała się na pieszą wędrówkę do Ambasady RP.
Dzień 4, wtorek
Wstajemy wcześnie – 6 rano czasu lokalnego. Na „naszej ulicy” średnio co 2 metry można spotkać policjanta – ma być przejazd prezydenta. Po śniadaniu wsiadamy w peseros – mały autobus miejski (2.50 peso) i dojeżdżamy do dworca Norte. Przesiadamy się do autobusu (25 peso) i po godzinie przyjeżdżamy do „Zona Arqueologica de Teotihuacan” (37 peso). Jest to największe starożytne miasto Meksyku, znane głównie dzięki Piramides del Sol (Piramida Słońca) i de la Luna (Piramida Księżyca). Tak jak w innych muzeach wstęp w niedzielę i święta jest bezpłatny tylko dla tubylców. Zwiedzamy (są opisy po angielsku!). Zaczyna grzać słońce - robi się gorąco i coraz tłumniej. Zaczepiani przez handlarzy dajemy się namówić na kupno bożków azteckich zrobionych z czarnej wulkanicznej
...
Zobacz zdjęcia:
Meksyk
Meksyk - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























