"Żebrak siedzący na złotym krześle" – tak najczęściej określa się Boliwię – jeden z najbiedniejszych krajów Ameryki Łacińskiej a jednocześnie jeden z najbardziej zasobnych w surowce mineralne. Na temat Boliwii bardzo rzadko pojawiają się jakiekolwiek informacje w polskiej prasie, radiu czy telewizji. W gruncie rzeczy Polacy mało wiedzą o tym odległym, leżącym w centrum Ameryki Południowej, kraju. Prawdopodobnie wielu Polaków w ogóle nie wie, gdzie leży Boliwia. Tymczasem kraj ten jest ponad trzy razy większy od Polski (jego powierzchnia to prawie 1,1 mln km kwadratowych), a jednak mieszka tam tylko niecałe 8 mln ludzi czyli pięć razy mniej niż w naszym kraju. Boliwia jest krajem biednym i jednym z najgorzej rozwiniętym gospodarczo wśród krajów Ameryki Łacińskiej. Duże dochody czerpie jedynie z nielegalnych plantacji kokainy.
La Paz i Tiahuanaco

Tomcuk2005-08-12 13:58:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Do największego miasta Boliwii La Paz (hiszp. Pokój), w którym wraz z przedmieściami mieszka ponad 1,5 mln ludzi przyjechałem z małej miejscowości Copacabana leżącej nad jeziorem Titicaca, najwyżej położonym żeglownym jeziorze na świecie (3809 metrów n.p.m.). La Paz jest uważane za najwyżej położoną stolicę świata (od 3600 do 4200 metrów n.p.m.). Jednak stolicą konstytucyjną Boliwii jest Sucre i tam też znajduje się najwyższa władza sądownicza tego kraju. W La Paz natomiast mieszczą się siedziby władzy ustawodawczej (2-izbowy Kongres Narodowy – Izba Deputowanych i Senat) i władzy wykonawczej (rząd i prezydent, który stoi na jego czele) tego kraju. Mój autobus jechał przez płaskowyż Altiplano. Nagle w dole moim oczom ukazał się niesamowity widok. W olbrzymiej andyjskiej niecce zobaczyłem wielkie miasto. La Paz leży w wysokogórskiej dolinie i otoczone jest andyjskimi szczytami Cordyliery Real, które pokryte są nigdy nie topniejącymi lodowcami. Autobus krętą drogą powoli zjeżdżał w dół, do centrum. Niezwykle malowniczo wyglądają tysiące domów, które wybudowano w kotlinie i na jej zboczach.
Prado w La Paz
Główną ulicą La Paz jest Prado, gdzie w imponujących drapaczach chmur zlokalizowano większość światowych firm i instytucji, banków, urzędów państwowych, drogich hoteli i centrów handlowych. Najbogatsza część miasta to najniżej położony rejon Placu Humboldta, gdzie zlokalizowano ambasady oraz rezydencje bogatych Boliwijczyków, najważniejszych w państwie polityków a także obcokrajowców, również Polaków. Ja osobiście odwiedziłem Polaka, który z żoną Boliwijką mieszka w Boliwii ponad 20 lat. Przez wiele lat pracował dla ONZ-u a obecnie jest dyrektorem huty szkła w La Paz. Jadąc do tego Polaka na Placu Humboldta zauważyłem ciekawe zjawisko. Na chodnikach stoją z odpowiednimi narzędziami bezrobotni (oficjalnie) mieszkańcy stolicy Boliwii i oferują różne usługi. W razie potrzeby można wprost z ulicy zabrać do domu hydraulika, elektryka, gazownika czy malarza pokojowego.
Całkowicie odmienny świat znajduje się na zboczach doliny. Im wyżej tym biedniejsza dzielnica. Najwyżej mieszkają w slumsach Indianie i Metysi, gdzie panują straszne warunki egzystencji. Mimo to Boliwijczycy nadal są mamieni hasłami socjalistycznymi i związkowymi.
TIAHUANACO
Będąc w La Paz pojechałem busem na jednodniową wycieczkę do ruin prekolumbijskiego miasta Tiahuanaco. Do pojazdu, w którym było dziewięć miejsc, zmieściło się piętnaście (!) osób. Był taki ścisk, że ledwo można było oddychać. W Tiahuanaco, leżącym 32 kilometry od brzegów jeziora Titicaca, obecnie znajduje się rezerwat archeologiczny. Archeolodzy dokładnie nie wiedzą i spierają się o to, kiedy istniała kultura, która wybudowała Tiahuanaco. Najprawdopodobniej cywilizacja ta rozwijała się od III do XII wieku n.e. a największy rozkwit osiągnęła między VI a X wiekiem. Budowle w Tiahuanaco charakteryzują się doskonałą obróbką kamienia, którego kilkudziesięciotonowe bloki łączono przy pomocy miedzianych klamer. Ruiny słyną głównie z dwóch monolitycznych bram - Puerta del Sol (Brama Słońca), na której wyrzeźbiony jest wizerunek prawdopodobnie boga Viracocha oraz Puerta de la Luna (Brama Księżyca). Bramy ustawione są w ten sposób, aby w dniu przesilenia słonecznego promienie słońca odpowiednio padały na budowle. Przez wieki kolonialnych rządów Hiszpanie zniszczyli w Tiahuanaco wszystko, co mogli, ponieważ uważali ruiny za pogańskie miejsce kultu. Pozostałości z Tiahuanaco często wykorzystywano jako materiał do budowy nowych budynków a nawet używano ich jako podkładów kolejowych.
Zobacz zdjęcia:
Boliwia
Boliwia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















latynoamerykanista, 2008-01-27 14:03:43