Do Limy przylecieliśmy wieczorem. W tamtych szerokościach geograficznych noc i dzień trwają cały rok mniej więcej jednakową ilość godzin. Około godziny 18.00 robi się ciemno a około godziny 6.00 rano słońce wstaje. Na lotnisku na szczęście czekał na nas Paweł, którego poznaliśmy wcześniej przez internet (jego ojciec jest Peruwiańczykiem a matka Polką i pracuje w Ministerstwie Turystyki Peru). Ku naszemu zaskoczeniu zaprowadził nas do swojego Poloneza, którym porusza się po Limie na co dzień.
Lima, miasto ojca Szelgi

Tomcuk2005-08-12 13:47:33
Wyświetlono razy (ostatnio: )
DRZWI ZAMYKANE NA KŁÓDKĘ
Od razu dało się zauważyć odmienność stolicy Peru od innych miast europejskich. Ulice w ośmiomilionowej Limie są szerokie, trzypasmowe. Jednak pojazdy, które po nich jeżdżą nie mają nic wspólnego z samochodami jeżdżącymi w Europie. Przede wszystkim ich spaliny bardzo zanieczyszczają powietrze, ponieważ większość z nich była wyprodukowana powyżej 20 lat temu, głównie w USA, Japonii i Korei Południowej. Te samochodowe trupy mają rozbite światła, są podziurawione, zardzewiałe, bez zderzaków, z łysymi oponami, czasem bez szyb. Autobusy kopcą tak, że gdyby miały jeździć w Polsce to ponad 90% z nich zostałyby z pewnością wycofane z ruchu drogowego. Tymczasem w Peru nikt się tym nie przejmuje. Peruwiańczyków nie obchodzi to, że pojazd jest w opłakanym stanie technicznym. Liczy się tylko to, że jeździ. Mieszkańcy Peru nie mają pieniędzy, by je wyremontować a tym bardziej by kupić nowe. Nawet policyjnym samochodom nie zawsze domykają się rozbite maski czy bagażniki. W ruchu drogowym panuje straszliwy chaos. Kierowcy wymuszają pierwszeństwo, wyprzedzają w miejscach niedozwolonych, nie zatrzymują się przed pasami dla pieszych, strasznie przy tym trąbiąc. Pierwszeństwo na skrzyżowaniu ma ten samochód, który pierwszy dojechał do jego połowy(!). Nikt nie zapina pasów bezpieczeństwa. Większość aut nawet ich nie ma w wyposażeniu, ponieważ kiedy zostały wyprodukowanie to wtedy jeszcze pasów nie wymyślono!
Przeciskając się po zakorkowanej takimi samochodami Limie, z dzielnicy Callao, gdzie znajduje się lotnisko (a także najważniejszy w Peru port oceaniczny), dojechaliśmy szczęśliwie do naszego Hotelu Europa w samym centrum miasta. Hotel, trzeba przyznać, z Europą niewiele miał wspólnego. Był to budynek w stylu kolonialnym z dużymi, wysokimi pokojami. Ciepła woda płynęła pod prysznicem jedynie przez kilka godzin dziennie. Drzwi pokojów
...
Zobacz zdjęcia:
Peru
Peru - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























