Pierwsze zaskoczenie spotkało nas już na Okęciu: zakaz zatrzymywania samochodów po stronie „odlotniskowej”, przed i w hali odlotów dużo panów w czarnych strojach i kominiarkach z kałasznikowami w garści. Wokół stanowiska odprawy do Tel-Awivu (samolot ElAl-u) zasieki z grubego sznura. Atmosfera ciężka. Podchodzimy do stanowiska i przechodzimy przez dłuuugą rozmowę: dokąd, po co, czy mamy materiały na konferencję (musieliśmy zaprezentować slajdy i zaproszenia), na ile, gdzie itd... Dopiero na końcu rutynowe pytania o własnoręczne pakowanie bagażu, jego bezpieczeństwo itp. Oprócz nas (4 osoby) w samolocie są jeszcze 23 osoby prywatne (na ok 200) reszta to wracająca z Polski młodzież izraelska. Owa młodzież leciała z nami i do Polski (tzn jakieś inne grupy, ale tym razem było tylko 10 prywatnych osób). Młodzież jest w Izraelu w dużym poważaniu. Za wszystkimi spotykanymi tamże grupami chodzili zawsze 2 młodzieńcy z kałasznikowami (wchodzili z bronią nawet do kościołów pomimo napisu i obrazka, z którego jednoznacznie wynikało, że „no guns”).
Izrael, 7.03-21.03.1999

Brzoz2005-08-12 13:31:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
ofierze). Niestety, chrześcijanie wypadają najgorzej. Choć powinna być to najważniejsza świątynia (miejsce Ukrzyżowania i Grobu), to wygląda jak świątynia jerozolimska z „Jesus Christ Superstar”, z której Jezus wyrzucał przekupniów. Po pierwsze podzielona jest między katolików rzymskich greckich i prawosławnych. Mają oni swoje godziny nabożeństw, podczas których przekrzykują się wzajemnie, biegając po kościele w różnych kierunkach, robiąc dużo zgiełku i bałaganu. Od publiczności stroje specjalnie skromne nie są wymagane (szorty!), zdjęcia można robic wszędzie - nawet wewnątrz grobu, z pozowaniem. Klucze do świątyni od XIV bodajże wieku przechowuje muzułmańska rodzina, której ojciec codziennie rano otwiera drzwi Bazyliki. Przyczyną tego są wieczne spory między chrześcijanami. Wygląda to źle. Pod Ścianą Płaczu przestrzegane są reguły ubrania i płci. Tylko mężczyźni mogą podejść do jej męskiej części po założeniu tekturowej jarmułki, o ile mają długie spodnie, zdjęcia za murkiem - przy samej ścianie są zabronione. U Arabów w Kopule Skały odzienie musi być długie i zakrywające, zdjęcia zakazane, buty trzeba przed wejściem zdjąć (w środku są piękne puszyste dywany). Byliśmy na Górze Oliwnej, w ogrodzie Getsemani, gdzie rosną 2000-letnie oliwki, które być może (choć nie na pewno, bo nikt nie wie ile czasu żyją drzewa oliwne) widziały pojmanie Jezusa. Zwiedziliśmy też wieczernik, który znajduje się nad drugim co do świętości miejscem judaizmu (nad grobem króla Dawida). Wieczernik jest jedynym w Izraelu miejscem chrześcijańskim będącym w zarządzaniu gminy żydowskiej. Zatem w sali nie ma nic co by wskazywało na jej szczególny charakter, ani krzyża, ani stołu, ani wymarzonego przez nas obrazu „Ostatnia Wieczerza”. Protestanci mają konkurencyjne miejsce Golgoty i Grobu. Zrobiliśmy tu zdjęcia, rzeczywiście góra ta przypomina bardzo wyraźnie trupią ...
Strona: 1 [2] 3 4
Zobacz zdjęcia:
Izrael
Izrael - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















