Tym razem podróż fińskimi liniami Finnair odbyła się bez dodatkowych atrakcji. W drodze do Pekinu mieliśmy 6 godzinny postój i przesiadkę w Helsinkach, co wykorzystaliśmy na pobieżne zwiedzenie miasta. Helsinki stały się stolicą Finlandii, a właściwie jednego z księstw rosyjskich (kraj uzyskał niepodległość w 1917r), w 1812r. Miasto jest bardzo młode (osada powstała tu w XVIw) i raczej nie ma zbyt wielu zabytków. Byliśmy na centralnym placu Senackim, przy którym znajduje się pomnik cara Aleksandra II (który Finom zasłużył się podniesieniem języka fińskiego do rangi drugiego, po rosyjskim, języka urzędowego) oraz ogromna, biała Katedra Luterańska. Powstała ona wg projektu słynnego architekta C.L.Engla w I połowie XIX w. Po placu Senackim jeżdżą tramwaje, stoi tu też najstarsza budowla miasta czyli kamieniczka z 1757r. Odwiedziliśmy także Sobor Uspienski , jego 13 złoconych kopuł symbolizuje Jezusa i 12 apostołów. Ponadto byliśmy w Kościele w Skale (zbudowany we wnętrzu nieoszlifowanej granitowej skały, kryty spiralą z miedzi i szkła) oraz w parku, gdzie znajduje się pomnik słynnego fińskiego kompozytora Jeana Sibeliusa. Pomnik ten to ważące 24 t stalowe abstrakcyjne organy, które podobno grają przy silnym wietrze.
Chiny, 25.04 - 3.05.2001

Brzoz2005-08-12 13:16:47
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Świadectwem tego jest np. ten ogród, ufundowany przez średniej rangi urzędnika. Zawieziono nas też do wysoce, jak się okazuje nieekologicznej, fabryki jedwabiu. Prawdziwa manufaktura. Kobiety ręcznie wyłapują poczatek nitki na kokonie i patrzą, czy nawijająca ją maszyna nie zerwie nici. Larwy jedwabnika są przed tem parzone wrzątkiem, aby zdechły i przypadkiem nie przegryzły kokonu. Na 2 kg jedwabną (b.ciepłą) kołdrę potrzeba 10 tys. kokonów ! W fabryce zademonstrowano nam pokaz mody jedwabnej (w socjaliźmie!), mieliśmy też możliwość zrobienia zakupów, ale po wysokich cenach. Ceny tak naprawdę wszędzie były wysokie. Głównie dlatego, że rząd chiński oficjalnie wydał nakaz podwyższania cen białym (i to wielokrotnego), zatem bardzo trudno jest cokolwiek kupić w Chinach, gdyż ceny za artykuły naprawdę niskiej jakości są „z księżyca wzięte”. Ostatnią atrakcją Suzhou było Tygrysie Wzgorze i stojąca na nim krzywa Pagoda Skały (od pionu odchylona o ponad 2m, pagoda jest o 60 cm wyższa od krzywej wieży w Pizie). Tygrysie Wzgórze jest sztucznym kopcem usypanym na miejscu pochówku legendarnego założyciela miasta He Lu. Grób jego nie odnaleziono do dziś, budowniczowie grobu zostali zabici by nie zdradzili tajemnicy. Krzywa pagoda pochodzi z X w, jest na planie ośmioboku o 7 kondygnacjach, zbudowana tylko z cegły. Autokar odwiózł nas z Suzhou na nocleg do Szanghaju. Chcieliśmy by podrzucił nas jeszcze do centrum miasta. Jednak nic co nie było w programie nie mogło być zrealizowane! Pod tym względem wszyscy nasi chińscy przewodnicy byli jednomyślni. Tak samo jak to co było w programie, musiało być nawet wbrew naszym chęciom. Oczekiwali też bardzo wyraźnie napiwku choć tego w programie nie zapisano!
W poniedziałek rano polecieliśmy (liniami wewnętrznymi, na lotnisku musieliśmy uiścić opłatę 50Y na cele rozwoju i budownictwa) do Xian (miasto o 2 tys. letniej historii).
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























