Poznawanie Madrytu rozpoczęliśmy od madryckiego metra, którym z lotniska oddalonego znacząco musieliśmy dojechać do hotelu położonego w samym centrum miasta. Wagony kolejki były imponujące – nowoczesny pociąg o opływowym kształcie, czyste wagony nie dzielone – zupełnie jak w Szanghaju. Stacje przez okna też wyglądały na nowe i atrakcyjnie zdobione. Jazda nasza była jednak z przesiadką. Kolejna linia – już typowo miejska, a nie lotniskowa, była też „typowa” – brudna, stacje zaniedbane, wagony stare i zdezelowane (choć oczywiście w granicach przyzwoitości).
Madryt, 14.12 - 18.12.2002

Brzoz2005-08-12 13:07:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
i jednocześnie wielkim zabytkiem minionych epok. Budynki wzdłuż niej to zwykle małe pałace, o bardzo zdobionych, jasnych (ale czystych!) elewacjach, praktycznie każdy godzień jest foto i obejrzenia. Od Gran Via odchodzi Calle Montera – czyli madrycki „pigalak” (lub warszawskie okolice kościoła św. Barbary); panienki raczej niskiego autoramentu, często Rosjanki a może i Polki. Ulica wygląda na b. szemraną (narkotyki, ciemne typiszcza), ale ze względu na zatłumienie –bezpieczną. Na zachodzie Gran Vię zamyka plac de Cibeles z piękną fontanną z posągiem bogini Kybele (przetrwała ona bomabardowanie w czasie wojny domowej dzięki workom z piaskiem, arkitektem jej był Ventura Rodriguez), zbierają się tu zawsze kibice Realu aby uczcić zwycięstwa swego zespołu, kibice Atletico w chwilach radości kąpią się w fontannie Neptuna (również Ventury Rodrigueza) położonej trochę dalej, przy Paseo del Prado. Jednak najbardziej rzucającą się w oczy budowlą przy de Cibeles jest gmach poczty zwany Pałacem Komunikacji – beza, albo raczej imponujący, gigantyczny tort bezowy na zewnątrz, marmurowy i freskowany w środku (1904-17). Na wschodnim krańcu Gran Vii wznosi się liczący 26 pięter Hotel Espana i wyższa nieco Torre Madrid (do lat 50-tych XXw najwyższe w mieście). U ich stóp jest brązowy pomnik don Kichota i Sancho Pansy oraz piaskowcowy - ich twórcy Cervantesa Skręcając z Gran Via na południe wchodzi się w gąszcz dość wąskich ale przeuroczych, oczywiście zatłoczonych uliczek. Mnie zafascynowała architektura tych okolic – mnóstwo bardzo kolorowych, przebogato zdobionych (głównie neoklasycystycznych i secesyjnych) kamienic.
W pobliżu Torre Madrid rozciągają się tereny Pałacu Królewskiego. Oryginalny pałac Habsburgów spłonął w 1734r w dniu Bożego Narodzenia, projekt obecnej budowli oparto na niezrealizowanych projektach przebudowy Luwru, sporządzonych przez Berniniego. Budowę pałacu
...
Zobacz zdjęcia:
Hiszpania
Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























