Tym razem mój opis jest dla naprawdę wytrwałych. Choć w Rzymie byliśmy niecałe 4 dni relacja jest bardzo długa, gdyż to naprawdę niezwykłe miasto. Pełne zabytków, z których najbardziej charakterystyczne to kościoły, fontanny i schody, aaa i jeszcze starożytne ruiny (mnóstwo!). Roi się tu od turystów – prawie każdy napotkany rzymianin trzyma w garści mapę sugerującą, że Rzymianinem nie jest. Na lotnisku Fiumiccino wylądowaliśmy ok.16-ej i bez żadnych wzmocnionych kontroli (które bardzo utrudniały nam życie na Okęciu) pojechaliśmy pociągiem (prawie 9€) do miasta. Podczas jazdy (ok. 25km) naszą uwagę zwróciły tęczowe flagi z napisem PACE zwieszające się z wielu balkonów mijanych blokowisk. Flagi takie, licznie sprzedawane, licznie noszone przez przechodniów, a także używane do machania w Watykanie podczas niedzielnego nabożeństwa z udziałem Papieża, widzieliśmy później ciągle w czasie naszego pobytu. Odebraliśmy je jako wyraz protestu Rzymian przeciwko wojnie w Iraku. Hotel Kristi okazał się całkiem przyjazny, położony dość blisko głównego dworca Rzymu – Termini. Zaraz po „zameldowaniu się” wyruszyliśmy w miasto.
Rzym, 21.03 - 24.03.2003

Brzoz2005-08-12 13:01:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Pierwszy po drodze był kosciół, a właściwie cmentarna kaplica przy kościele Kapucynów. Zdaniem Pascala to „jeden z najbrdziej makabrycznych i dziwacznych zabytków w Rzymie. Ściany kaplicy są przyozdobione kośćmi ok. 4 tys. mnichów. Ten pomnik śmierci doczesnej został zbudowany w 1793r.” Z kości piszczelowych, udowych, miednicy, czaszek oraz drobnych chrząstek lub kości kręgosłupa poukładane są na ścianach i sufitach poszczególnych kapliczek różne wzorki – kwiatki, rozety, amorki (!), symbole chrzescijańskie. Nawet zwisające z sufitów kaganki na świece wykonane są z ludzkich kości. Obok stoją całkowicie ubrane szkielety z „uśmiechniętymi” twarzami wyzierającymi z kapturów. Dla mnie ta kaplica była kolejnym argumentem za kremacją oraz jednym z największych „dziwadeł” jakie widzieliśmy (polska kaplica czaszek w Czermnej wygląda znacznie „stosowniej”). Tuż obok kościoła rozciąga się plac Barberini z 2 fontannami (poł.XVIIw) okazałą Trytona oraz skromniejszą Pszczół, projektu jednego z 2 wielkich barokowych architektów Rzymu – Berniniego (Gianlorenzo Bernini 1598-1680, to on przekształcił plac św.Piotra w elipsę z dwoma zespołami kolumnad obejmujących bazylikę). Potem przeszliśmy na plac Hiszpański, którego nazwa, podobnie jak i schodów nad nim dominujących pochodzi od ambasady hiszpańskiej. Schody, niesamowicie zatłoczone, głównie przez rozgadaną młodzież, prowadzą do XVIw kościoła Trinita del Monti, z różową barokową fasadą. U stóp schodów kolejna słynna fontanna Rzymu – Barka (w kształcie łodzi, upamiętniająca wielką powódź w Boże Narodzenie 1598r). Stąd główną rzymską arterią Via del Corso (mnóstwo eleganckich sklepów, ale brak jadłodajni!) przemaszerowaliśmy na plac Popolo. Jest to wielkie skrzyżowanie dróg, zbudowane w 1538r przez papieża Pawła III, chcącego stworzyć okazały wjazd do miasta. Na placu dominuje egipski obelisk (tych ...
Strona: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























