Tym razem mój opis jest dla naprawdę wytrwałych. Choć w Rzymie byliśmy niecałe 4 dni relacja jest bardzo długa, gdyż to naprawdę niezwykłe miasto. Pełne zabytków, z których najbardziej charakterystyczne to kościoły, fontanny i schody, aaa i jeszcze starożytne ruiny (mnóstwo!). Roi się tu od turystów – prawie każdy napotkany rzymianin trzyma w garści mapę sugerującą, że Rzymianinem nie jest. Na lotnisku Fiumiccino wylądowaliśmy ok.16-ej i bez żadnych wzmocnionych kontroli (które bardzo utrudniały nam życie na Okęciu) pojechaliśmy pociągiem (prawie 9€) do miasta. Podczas jazdy (ok. 25km) naszą uwagę zwróciły tęczowe flagi z napisem PACE zwieszające się z wielu balkonów mijanych blokowisk. Flagi takie, licznie sprzedawane, licznie noszone przez przechodniów, a także używane do machania w Watykanie podczas niedzielnego nabożeństwa z udziałem Papieża, widzieliśmy później ciągle w czasie naszego pobytu. Odebraliśmy je jako wyraz protestu Rzymian przeciwko wojnie w Iraku. Hotel Kristi okazał się całkiem przyjazny, położony dość blisko głównego dworca Rzymu – Termini. Zaraz po „zameldowaniu się” wyruszyliśmy w miasto.
Rzym, 21.03 - 24.03.2003

Brzoz2005-08-12 13:01:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
praktyki rzeźbiarskiej, preferował dzieła mniej ozdobne, które same w sobie miały być rzeźbą). W bazylice znajduje się kawałek oryginalnego grobowca papieża Sylwestra, skąd podobno dochodzi klekot kości gdy ma umrzeć kolejny papież. Z kościołem sąsiaduje imponujący pałac laterański (formalnie jest częścią, choć terytorialnie dość odległą, Watykanu) oraz Baptyserium (ośmiokątna, ceglana budowla, ozdobiona wewnątrz mozaikami, wzniesiona w Vw). Po drugiej stronie bazyliki są Święte Schody, uważane za 28 stopni, po których Chrystus zszedł po sądzie w domu Piłata, miała je przywieźć z Jerozolimy św. Helena, matka cesarza Konstantyna. Pokryto je specjalną drewnianą wykładziną ponieważ żadna stopa nie może dotknąć świętych schodów. Żadna stopa ich jednakże nie dotyka, gdyż jeśli ktoś decyduje się na wejście po nich, musi to zrobić na kolanach. Na szczęście (moje kontuzjowane kolano!), aby zobaczyć kaplicę św. Wawrzyńca (1278r), w której jest wizerunek Chrystusa powstały w sposób naturalny (acheiropita – „nie ludzką ręką uczyniony”) można wejść po bocznych schodach. W pobliżu obejrzeliśmy jeszcze Bramę Asinaria – część dobrze zachowanych murów aureliańskich. Przystanek autobusu 218, w kierunku katakumb udało się nam znaleźć trochę przypadkowo (w obie strony jazda na gapę, ze względu na konieczność nabywania biletów w specjalnych kioskach, których w pobliżu brak, jednak na autobus w obie strony czekaliśmy tak długo, że nie mieliśmy wyrzutów sumienia). Większość katakumb leży w pobliżu Via Appia Antica, niegdyś „królowej dróg”, stanowiącej główny trakt wjazdowy do Rzymu. Katakumby to dawne kopalnie gliny, których tunele świetnie nadawały się na jak najbardziej oficjalne miejsca pochówku dla tych, którzy wierząc w zmartwychwstanie ciał (czyli Chrześcijan) nie chcieli być rzymskim obyczajem skremowani. Wobec zakazu grzebania zmarłych wewnątrz ...
Strona: 1 2 3 4 5 6 [7] 8 9 10 11 12 13
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























