• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Ghana, Togo 9.02. - 26.02.2005

brzoz Wyświetlono: 3528 razy 2005-08-12 12:35:02
  Ocena:2.68 (125 głosów)


Dolecieliśmy do Accry środową nocą. Lotnisko w strefie przylotów wygląda b mizernie (po za 1 kantorem brak czegokolwiek: sklepu, kiosku - zupełnie pusto). Taksówkarze opadli nas natychmiast, nie mieliśmy zbyt dużo możliwości – ze względu na porę trzeba było szybko dostać się do hotelu (St. George’s za 207 tys Cedi za pokój z łazienką, wodą, tv i AC; 1 US$ = 9tys C).
W czwartek (10.02) rano (niemiłosierny upał) wybraliśmy się na poszukiwanie bankomatu. Niestety okazało się, że w całej Ghanie jest ich b mało, a jeśli już są działają tylko na karty Visy. My mieliśmy Visę kredytową i z niej musieliśmy (mimo wysokiej prowizji) podejmować Cedi. Mieszkańcy Accry zachowywali się wobec nas b przyjaźnie (dużo uśmiechów, pozdrowień). Miasto (2mln) nie ma w sobie nic ze stołecznego splendoru: wzdłuż ulic stragany, budy, warsztaty, niska, brudna zabudowa, kobiety noszą na głowach całe kramy (małe przenośne sklepiki, owoce, wodę w cynowych misach, czyli po prostu wszystko). Główne ulice dość szerokie (często jednokierunkowe), ale bez problemu można spotkać na nich stadko kóz. Środkiem transportu miejskiego (i krajowego) są przede wszystkim tro-tro (b rozklekotane mikrobusiki Nissana, Toyoty, Merca) o gumowej pojemności; cena za przejazd po mieście jest b niska (500-1000 C). Oprócz tro-tro funkcjonują jeszcze taxi (często zabierające wielu pasażerów na raz). Boczne ulice bywają niewybrukowane, są kolejnym źródłem wszechobecnego tu kurzu (najwięcej kurzu przynosi harmattan – gorący, suchy wiatr z Sahary), śmietników tak w Akrze jak i w całej Ghanie brak. Każdy wyrzuca swój śmieć tam gdzie przestał go używać, podobnie toalety to zwykle mury domów lub odkryta (b cuchnąca) kanalizacja miejska lub plaża toteż wiele płotów zdobi napis „do not urinate here” lub „do not defecate here”. Naczynia używane w ulicznych jadłodajniach są zwykle wielorazowe, rzadko myte, jedzenie nakładane tymi samymi rękami co nieprawdopodobnie brudne banknoty Cedi (największy nominał to 20tys C, czyli 2,5$ !!!). M.in. dlatego tyfus, polio, malaria i inne choroby to b b poważny problem, na rozwiązanie którego oczywiście brak funduszy. Około południa wyruszyliśmy do Cape Coast (oczywiście tro-tro, autobusów jest tu b mało). Trotro odjedzie dopiero, gdy się zapełni (a jest jak zawsze „gumowe”), trudno jest więc planować czas odjazdu. Do tego, jeśli wysiądzie się gdzieś po drodze, w małej miejscowości – b trudno się stamtąd wydostać. Przemykają przed oczami pełne tro-tro jadące do większego celu…Trotro są tanie, choć właśnie podczas naszego pobytu cena benzyny wzrosła skokowo o 50% powodując demonstracje i protesty kierowców oraz ich, oburzonych podwyżką cen biletów, pasażerów. Zaletą trotro jest bilet z wypisaną stałą dla wszystkich (także białych!) ceną oraz duża szybkość (gdy już ruszy J ). Dotarcie na dworzec Kaneshi w Accrze (dworców w każdym ghanijskim mieście czy miasteczku jest wiele…) było uciążliwe: żar z nieba, dworzec leży po środku ogromnego, zatłoczonego do granic możliwości targu gdzie b trudno znaleźć właściwy busik (wyjechanie z takiego dworca- bazaru też nie jest łatwe).
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
TogoWybierz obszar który Cię interesuje

TogoChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju