Dolecieliśmy do Accry środową nocą. Lotnisko w strefie przylotów wygląda b mizernie (po za 1 kantorem brak czegokolwiek: sklepu, kiosku - zupełnie pusto). Taksówkarze opadli nas natychmiast, nie mieliśmy zbyt dużo możliwości – ze względu na porę trzeba było szybko dostać się do hotelu (St. George’s za 207 tys Cedi za pokój z łazienką, wodą, tv i AC; 1 US$ = 9tys C).
Ghana, Togo 9.02. - 26.02.2005

Brzoz2005-08-12 12:35:02
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
żądających opłaty za wstęp. Powiedzieliśmy, że już zapłaciliśmy komuś na górze, z wrzaskami oburzenia popędzili na szczyt zapewne zabrać łup „przewodnikowi”. Później pojechaliśmy do 20tysięcznej Elminy (15 km, w trotro wystrojona na fioletowo Murzynka z szerokim uśmiechem wyjęła mi z ręki banknot 2tys C i zapłaciła nim za siebie) zobaczyć zbudowany w 1482 roku przez Portugalczyków St George’s Castle, który jest najstarszą zachowaną budowlą zbudowaną przez Europejczyków w subsaharyjskiej Afryce, przy okazji Miejscem Światowego Dziedzictwa UNESCO. W forcie tym znajdują się słynne „drzwi bez powrotu” przez które miliony czarnych niewolników przechodziło na statki wiozące ich do Ameryki, z której już nie wracali. W Elminie jest jeszcze St Jago Fort, zlokalizowany na drugim wzgórzu, który jako chyba jedyny w Ghanie nigdy nie służył do handlu niewolnikami, a jedynie stanowił wsparcie dla głównego fortu St George’s. U stóp fortów rozciąga portowa laguna (bardzo zanieczyszczona, czarna woda ze stosami śmieci) z licznymi łodziami rybaków. Warto tu jeszcze obejrzeć posubany – (znajdujące się w opłakanym stanie budynki, stanowiące punkty zborne lokalnych klanów, ozdobione przedziwnymi, kolorowymi i nieco tandetnymi gipsowymi figurkami) oraz stary holenderski cmentarz. Szybko przyczepił się do nas jakiś „przewodnik”, na spławienie którego poświęciliśmy 10tys C, nie daliśmy się natomiast naciągnąć pseudo-ofiarodawcom muszelek z wypisanym moim imieniem (o które mnie wcześniej spytali). W miasteczku trwały pogrzeby – stypa w Ghanie to 7 rozśpiewanych i roztańczonych dni, kobiety w eleganckich czarno-czerwonych sukniach i chustkach z węzłem na czole, mężczyźni na czarno (także w długich do ziemi koszulach) z przypiętymi do piersi xerówkami zdjęcia zmarłego. Jest to też rzadka chyba w Ghanie okazja do picia alkoholu (papierosów pali się b mało, nie jest to tutejszy zwyczaj!). ...
Strona: 1 2 3 4 [5] 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21
Zobacz zdjęcia:
Togo
,
Ghana
Togo - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

















