Dolecieliśmy do Accry środową nocą. Lotnisko w strefie przylotów wygląda b mizernie (po za 1 kantorem brak czegokolwiek: sklepu, kiosku - zupełnie pusto). Taksówkarze opadli nas natychmiast, nie mieliśmy zbyt dużo możliwości – ze względu na porę trzeba było szybko dostać się do hotelu (St. George’s za 207 tys Cedi za pokój z łazienką, wodą, tv i AC; 1 US$ = 9tys C).
Ghana, Togo 9.02. - 26.02.2005

Brzoz2005-08-12 12:35:02
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 9 głosów oddanych
obserwować piękny las (i tylko las bo nielicznie występujące tu zwierzaki wyniosły się w mniej uczęszczane rejony parku). Przepuściliśmy hałaśliwą szkolną wycieczkę i w 9 osobowej grupie „zaliczyliśmy kładki” (dla nas bez większych emocji) i już we dwoje zrobiliśmy krótką wycieczkę do lasu (cykady grały ogłuszająco, piękne motyle, gęste paprocie, drzewo obwieszone gęsto zwisającymi ptasimi gniazdami). Przy szosie do Cape był mini straganik z pomarańczami (3 sztuki za 1tys C) oraz kenkey, czyli kluchą ze sfermentowanej kukurydzy zawiniętą w liść palmowy, po drzewach hasały małpy, a kenkey było przygotowywane w charakterytycznym glinianym piecu umieszczonym w chacie-szałasie wprost na ziemi). Z powrotnego trotro obserwowaliśmy wioskowe życie: zbiór pomarańczy, kobiety ubijajace prawie 2 metrowymi tłuczkami ciasto na fufu (kasawa), banku (plantain lub yam) lub kenkey w ogromnych stągwiach. Sporo kobiet uczestniczyło w budowach, dźwigając na głowach duże gliniane cegły lub produkując je, dzieci noszone są zawsze na plecach w ciekawie wiązanych chustach (wydaje się że kobiety tutaj są znacznie znacznie bardziej pracowite od mężczyzn). W Cape Coast zwiedziliśmy jego główną atrakcję zamek-fort Cape Coast Castle (imponująca budowla usytuowana na skarpie nad oceanem, niestety nie zachowało się nic poza budynkiem i licznymi armatami rozstawionymi na murach, 1637r).
Sobota, 12.02 – na śniadanie fufu (b smaczna klucha z tłuczonej kasawy, pływająca razem z jajem lub mięsiwem w ostrym pomidorowym sosie, 2,5tys C) oraz po 5 pomarańczy (za 1tys C). W pobliżu naszego hotelu jest wzgórze , na którym wznosi się kolejny malutki fort Victoria (1702r). Zdecydowalismy się tam wejść. W opustoszałym forcie czatował na turystów samozwańczy przewodnik (który absolutnie nic nie wiedział ani powiedział o obiekcie), daliśmy mu na odchodnym 5tys C, po zejściu otoczyło nas 3 młodzieńców,
...
Zobacz zdjęcia:
Togo
,
Ghana
Togo - wybierz obszar, który cię interesuje:






































