Dolecieliśmy do Accry środową nocą. Lotnisko w strefie przylotów wygląda b mizernie (po za 1 kantorem brak czegokolwiek: sklepu, kiosku - zupełnie pusto). Taksówkarze opadli nas natychmiast, nie mieliśmy zbyt dużo możliwości – ze względu na porę trzeba było szybko dostać się do hotelu (St. George’s za 207 tys Cedi za pokój z łazienką, wodą, tv i AC; 1 US$ = 9tys C).
Ghana, Togo 9.02. - 26.02.2005

Brzoz2005-08-12 12:35:02
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 9 głosów oddanych
zapełni (a jest jak zawsze „gumowe”), trudno jest więc planować czas odjazdu. Do tego, jeśli wysiądzie się gdzieś po drodze, w małej miejscowości – b trudno się stamtąd wydostać. Przemykają przed oczami pełne tro-tro jadące do większego celu…Trotro są tanie, choć właśnie podczas naszego pobytu cena benzyny wzrosła skokowo o 50% powodując demonstracje i protesty kierowców oraz ich, oburzonych podwyżką cen biletów, pasażerów. Zaletą trotro jest bilet z wypisaną stałą dla wszystkich (także białych!) ceną oraz duża szybkość (gdy już ruszy J ). Dotarcie na dworzec Kaneshi w Accrze (dworców w każdym ghanijskim mieście czy miasteczku jest wiele…) było uciążliwe: żar z nieba, dworzec leży po środku ogromnego, zatłoczonego do granic możliwości targu gdzie b trudno znaleźć właściwy busik (wyjechanie z takiego dworca- bazaru też nie jest łatwe). Zlitowała się nad nami jakaś dziewczyna z całym straganem na głowie: wskazała trotro do Cape Coast i kasę biletową (buda sklecona z desek, w niej decha-biurko, okienko i b ważny pan bileter). W rozpadającej się b brudnej toyocie upchnięto 23 osoby, droga do CC jest w przebudowie (jak wszystkie drogi w Ghanie!) więc znacznymi odcinkami jechaliśmy po czerwonej, b kurzącej i trzęsącej żwirówce. Ok. 160 km jechaliśmy przez zieloną sawannę z wysokimi kopcami termitów i rzadko rozrzuconymi wysokimi drzewami, poprzetykaną licznymi wioskami – domy murowane lub gliniane, kryte blachą falistą lub strzechą. Na każdym postoju trotro są oblegane przez sprzedawców ananasów, pomarańczy, papai, smażonych plantainów (rodzaj banana jadalnego dopiero po ugotowaniu), ciastek, chustek do ocierania potu, zimnej wody w torebkach, pasty do butów lub zębów i innych różności – oczywiście cały towar jest trzymany na głowach w oszklonych drewnianych skrzynkach lub cynowych misach. W Cape Coast (dworzec oczywiście na bazarze) pieszo ruszyliśmy ...
Strona: 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21
Zobacz zdjęcia:
Togo
,
Ghana
Togo - wybierz obszar, który cię interesuje:






































