Powoli nadchodził czas wakacji, a więc i pora kolejnej wyprawy. Początkowo celem miała być północna Afryka. Jednak po rezygnacji mojego współtowarzysza podróży trasa musiała ulec zmianie. Drugim decydującym czynnikiem była wojna i niestabilna sytuacja w krajach byłej Jugosławii. Byłem nastawiony, że wakacje spędzę na rowerze, więc postanowiłem pojechać sam. Bogatszy w cenne doświadczenie nabyte w poprzedniej wyprawie wybrałem przejażdżkę po krajach Beneluksu. wyjazd ze Szczecina Wyposażenie moje było całkowicie standardowe, prawie to samo, co poprzednio.
Polska-Niemcy-Holandia-Belgia-Francja-Luksemburg-Niemcy-Czechy-Słowacja-Polska (2642 km) -'00
Klosin2005-08-12 12:19:34
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Aby zwiedzić to miasto potrzeba, co najmniej kilku tygodni. Ja niestety miałem tylko jeden dzień. Sam dojazd do centrum to już przygoda, która zabrała mi sporo czasu. Gdy już się tam znalazłem oczywiście był wjazd na wieżę eiffla. Paryż Cena biletu jest wysoka ok 60 zł 3 poziom (najwyższy), ale wrażenia są niesamowite. Następnie było jeżdżenie po ulicach i zwiedzanie miasta z poziomu roweru. Gdy powoli kończył się dzień nadszedł czas wyjazdu. Jak się okazało było to bardzo trudne. muzeum Napoleona Bonapartego Paryż Moja mapa nie obejmowała obrzeża miasta i gdyby nie dwaj Francuzi, którzy dali mi dokładniejszą mapę chyba nigdy bym stamtąd nie wyjechał. W końcu byłem już na dobrej drodze. Gdy zrobiło się ciemno znalazłem sobie miejsce na namiot, niestety dokładnie przed pasem startowym, na który co pięć minut siadał jakiś samolot. Gdy skończyła się ta straszna noc pojechałem dalej kierując się na wschód, czyli do domu. Po dwóch dniach wjeżdżałem do Luksemburga, który przejechałem już następnego dnia. Znowu byłem w Niemczech jednak tym razem postanowiłem pojechać pociągiem. Cena przejazdu przez Niemcy (weekendowy bilet) to 35 DM max 5 osób + 6 DM za każdy rower. Ta podróż zajęła mi cały dzień, miałem 5 przesiadek, jednak wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Ostatni tydzień urlopu postanowiłem spędzić w Zakopanym. Tatry Rysy (2499) Więc po wjechaniu rowerem do Czech znowu załadowałem się do pociągu i przejechałem do granicy Słowackiej. Koszt tego przejazdu to ok 60 zł. W Słowacji natomiast jechałem trochę pociągiem a trochę rowerem. W końcu jednak zobaczyłem Słowackie Tatry. Po dwóch nocach w Słowacji nadszedł dzień, aby objechać Tatry i wjechać do w Łysej Polanie do Polski. Trzy, tygodnie, które spędziłem na rowerze kosztowały mnie około 1000 zł. Wliczone są również ceny biletów ok. 250 zł, naprawa roweru 150 zł. Łącznie przejechałem 2642 km (osiem państw). Dzienny dystans 70 - 185 km, na siodełku przesiedziałem około 190 godzin.
Strona: 1 2 [3]
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Niemcy
,
Luksemburg
,
Holandia
,
Francja
,
Czechy
,
Belgia
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:





















































katsu, 2008-01-19 19:55:21