• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Chałupki

pawelsz Wyświetlono: 505 razy 2005-08-12 11:45:22
  Ocena:2.04 (114 głosów)


Wycieczka do Chałupek była o tyle ciekawa, ponieważ wogóle jej nie planowaliśmy wcześniej. Rano zapytałem kumpla czy gdzieś się przejedziemy, on rzucił hasło Chałupki no i... już nie było odwrotu. Ruszyliśmy w stronę naszych południowych sąsiadów.
więcej informacji na: www.strefawypraw.com

Dnia 11 lipca 2004, pomimo nieciekawej pogody postanowiliśmy się wybrać na naszą kolejną wycieczkę rowerową. Chcieliśmu dotrzeć do przejścia granicznego w Chałupkach, ale troszkę okrężną drogą.
No i jesteśmy.
Wyruszyliśmy około godziny 10 udając się w kierunku Gliwic. Ten odcinek nie należał do najprzyjemniejszych ponieważ musielismy jechać bardzo ruchliwą i zakorkowaną drogą Mikołów – Gliwice. Jednak już za miastem zrobiło się luźniej i można było już w pełni cieszyć się jazdą. Po przejechaniu Gilwic zatrzymaliśmy się na chwilkę, aby spojrzeć na mapę i ustalić dalszy kierunek naszej trasy. Po krótkiej chwili namysłu ruszyliśmy dalej w stronę gminy Rudy a dalej do Kuźni Raciborskiej. Na tym odcinku jechało się naprawdę dobrze. Mały ruch, teren raczje płaski, a i nawierzchnia drogi nie była najgorsza, tak wieć kolejne kilometry szybko nam mijały... Za Kuźnią zrobiliśmy kolejną przerwę podczas której uzupełniliśmy zapas wody i zjedliśmy po kanapce:). Odpoczywając, z wielkim niepokojem obserwowaliśmy coraz to ciemniejsze chmury które zakrywały niebo. W każdej chwili mogło zacząć padać, wieć nie rozleniwiajać się za długo, pojechaliśmy dalej w stronę Raciborza. W miescie na rynku usiedlismy w pizzeri i zamówiliśmy sobie małe co nieco na obiadek. Mieliśmy mały dylemat co robić dalej, ponieważ do Chałupek jeszcze troche zostało, a pogoda robiła się coraz gorsza, choć jak dotąd nie spadła ani kropla deszczu. Po krótkiej naradzie i posiłku zdecydowaliśmy się jednak jechać dalej, aby osiągnąć nasz cel. Odcinek z Raciborza do Chałupek, był także bardzo dobry. W pewnym momencie na naszej drodze stanął znak zakazujący dalszego poruszania się rowerami, ale na szczęście obok była droga rowerowa i to wcale nie najgorszej jakości. No i tak dotarliśmy do samego przejścia, którgo niestety nie mogliśmy przekroczyć, ponieważ kolega zapomniał paszportu:(.
Niestety nie mieliśmy paszportu...
Z Chałupek skierowaliśmy się w stronę Wodzisławia Śląskiego. Niestety pogoda zaczęła się psuć na dobre. Zrobiło się naprawdę zimno i zaczął padać rzęsisty deszcz. Chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć do Wodzisławia i dlatego “napinaliśmy” ostro cały czas około 30 km/h. W mieście Odry weszliśmu na chwilkę do McDonaldu, żeby się zagrzać i wypić coś ciepłego. Całe szczęscię deszcz już przestał padać i mogliśmy ruszać dalej, tym razem kierując się już na Żory. Choć pogoda się poprawiła to ten odcinek okazał się najtrudniejszym w całej naszej wycieczce. Podczas przejazdu przez gminę Świerklany musieliśmy, pokonać kilka niemałych wzniesień.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju