English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Rosja » [Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami

Trasa Workuta-Siejda-Labytnangi, to jedna z ciekawszych linii kolejowych Rosji. Liczy ona około 400 km., które pokonuje się w 12 godzin, powoli wyjeżdżając z tundry i zbliżając się do olbrzymiego masywu Urala. Jakość torów pozostawia wiele do życzenia, wagonami trzęsie i rzuca. Pociąg stawał co jakiś czas, na coraz to mniejszych stacjach, złożonych z czasem tylko 2-3 budynków. Mieszkańcy wyładowywali towary dla miejscowego sklepu lub tylko dla siebie. Na większych stacjach pojawiały się nieodłączne "babuszki", tutaj czasem w postaci 10-letnich chłopców, sprzedające za 4 ruble najlepsze chyba w Rosji pierożki. Na jednej ze stacji Jacek zjadł 7 takich porcji. Niestety "wreszcie" pojawiły się również i komary, od których tubylcy odganiali się ze stoickim spokojem. Współpasażerowie w naszym wagonie, a jedziechliśmy - w ramach cięć budżetowych - obszczym, czyli jakby trzecią klasa, są dość specyficzni. Dużo geologów, górników jadących po weekendzie do pracy.<br />

[Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami

Góry, Skały, Wulkany, Doliny ... Wycieczki, Zwiedzanie ... Trekking
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Olgami
2005-08-12 11:16:52
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

chociażby popatrzeć na "widoki poprzez chmary".
Na najwyższej górceKażdy z nas wybrał sobie inna drogę i ruszyliśmy na szczyty. Trasa była męcząca, głównie przez komary. Pomijając fakt, że skręcenie nogi tutaj, 5 godzin od pasiołka, gdzie na pewno nic nie dojedzie, nie jest mila perspektywą. Niemniej jednak po około 2 godzinach weszliśmy na szczyt około 900 m. npm. Krajobraz iście księżycowy, przypominał trochę Gorgany, wszędzie tylko głazy, głazy, szare głazy, no i komary. Dookoła takie same góry, z jednej strony ukazała się przepiękna głęboka, mroczna dolina. Niestety pogoda zaczęła się psuć, a do jeziorek pozostawało nam wciąż jeszcze 4 godziny. Wojtek, Dorota i Gosia, którzy chcieli jeszcze się przejść postanowili iść jeszcze w ich stronę przez godzinę, a potem zawrócić, a ja, Murzyn i Jacek ruszyliśmy od razu na dół.
Po zejściu, u podnóża góry gdzie przybyliśmy około 4, postanowiliśmy się przespać. Rozłożyliśmy karimaty, położyliśmy się i ...... bzzzzzzzzzzz bzzzzzzzzzzzz bzzzzzzzzz. Pierwszy raz wdzięczna byłam losowi za anilanka, która jest już trochę zużyta i cienka, wiec mogłam się do niej cała schować i pozamykać przed komarami wszystkie otwory. Natomiast Jacek z Murzynem, zaopatrzeni przezornie w cieple puchuwyWojtek w "masce" (w końcu jechali za krąg polarny), nie mogli nawet marzyć o tym, aby się w nich położyć, ponieważ słonko już dawno wzeszło i zaczynało przygrzewać. Po godzinie doszedł do nas Wojtek, który omal nie przypłacił życiem pewnego ciekawego "dupozjazdu". Zaczęliśmy oczekiwać na dziewczyny. Niesamowite rzeczy dzieją się w ludzkim organizmie narażonym na ciągły "obstrzał" komarów. W końcu przestaliśmy to wytrzymywać, pierwsze tylko rozmawialiśmy o komarach: ile ich jest, kiedy śpią i co jedzą, czy wystarczy wytruć komary, żeby ich nie było. Potem człowiek robi się nerwowy, a potem pragnie przed nimi uciec. Dopiero o 6 przyszły dziewczyny i mogliśmy rozpocząć ucieczkę - "ucieczkę przed owadami" (przypomina mi się taki film "Rój"). Komarów robiło się coraz więcej, nad każdym z nas krążyła ich cala chmura. Na plecakach, placach, spodniach, butach było po prostu czarno, wystarczyło się na chwilę zatrzymać, a oblepiały człowieka jak jakaś maˇ. I to ciągłe brzęczenie. Do tego zrobiło się niesamowicie gorąco, a my w tych maskach na głowach, już całych czarno-czerwonych od ciał poległych komarzyc. Na szczęście udało się nam znaleˇć dość wygodną drogę, wiec przynajmniej w początkowej części nie trzeba było przedzierać się przez chaszcze. Nie ominęło nas to już niżej, gdzie dodatkowo musieliśmy kilka razy przekraczać rieczki, ale wtedy nie było już tylu komarów. W końcu około 10 rano, po 17 godzinach tego czterogodzinnego spaceru, wycieńczeni, raczej psychicznie niż fizycznie, przybyliśmy do turbazy. I słysząc dookoła wciąż brzęczenie posnąliśmy.

W sobotę postanowiliśmy wyjechać. Jeszcze tylko Dorota z Gosia zrobiły sobie spacer do granicy europejsko-azjatyckiej (12 km) w ostatnim momencie zdarzając na jedyny w tym dniu pociąg do Labytnangi.

Tak oto pożegnaliśmy miły 110 km, pasiołek bez nazwy, w którym mieszka około 400 mieszkańców, w którym jest jeden sklep i tylko jeden samochód (bez rejestracji). Za to, co nas bardzo zaskoczyło, urząd gminy zaopatrzony jest w ksero, formatu chyba A-10, i taki zestaw komputerów, że niejedna firma w Polsce może im tego szczerze pozazdrościć. Mimo komarów, które tłumnie przyszły na tory nas pożegnać, żal było odjeżdżać. Zaczęliśmy dostrzegać nadchodzący koniec wyprawy, w końcu, mimo że nadal oddalaliśmy się od Polski, pomału zaczęliśmy do domu powracać.

Strona:  1  2  3  [4]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


[Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami [Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami [Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami [Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami [Rosja 2001 / 3] Ural Polarny czyli Lato z komarami
Zobacz zdjęcia: Rosja

Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Rosja - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Rosja - filmy z wakacji Rosja - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Rosja - szczepienia, porady zdrowotne Rosja - kuchnia, potrawy, alkohole Rosja - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Rosja - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika










Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Rosja

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Rosja