Pełni wrażeń po trzech dniach spędzonych Petersburgu, ale również zmęczeni jego hałasem, ruchem i upałem z przyjemnością wsiedliśmy do pociągu, który miał po 45 godzinach jazdy zawieˇć nas do drugiego etapu naszej podróży, do Workuty.<br />Z bliżej nam nieznanych powodów Jacek upatrzył sobie właśnie "słoneczna Workutę" za cel naszej wyprawy. Do końca wyprawy mieliśmy niejakie problemy z wytłumaczeniem Rosjanom, dlaczego akurat tam się udaliśmy.<br />Tak więc, po dwu dniach jazdy, rano we środę, wysiedliśmy na dworcu w Workucie. Od razu pojęliśmy zdziwienie ludzi celem naszej podróży. Pomimo początku lipca, było szaro i ZIMNO, około 2C. Postanowiliśmy (czytaj Jacek) spędzić tutaj kilka dni.
[Rosja 2001 / 2] Słoneczna Workuta

Olgami2005-08-12 11:13:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
W stowarzyszeniu "Memoriał", które zrzesza byłych łagierników, gdzie udaliśmy się pierwszego dnia, zaczęliśmy wyczuwać atmosferę miasta. Większość starszych mieszkańców Workuty to byli zesłańcy, ale nie ci którzy zostali tu w latach 30-tych, czy tez po wojnie zesłani, ale ci którzy byli zesłani w inne rejony Rosji, a po śmierci Stalina wracali do swoich domów, na Ukrainie, Białorusi i zastawali po swoich dawnych domach i wsiach tylko kołchozy. Wtedy to właśnie władza radziecka dawała im możliwość pracy w między innymi w Workucie, zapewniała mieszkanie. Ludzie ci po kilku lub czasem nawet kilkunastu latach katorgi najczęściej godzili się na ponowne, tym razem już dobrowolne zesłanie za krąg polarny, gdzie przez kilka miesięcy w roku nie gości słońce, gdzie w zimie temperatura dochodzi o -50C, a lata są wprawdzie jasne, ale rzadko kiedy temperatura osiąga 20C. Również do niedawna, każdy kto zgodził się tutaj przenieść i przepracować 25 lat może liczyć na darmowe mieszkanie w dowolnie wybranej części Rosji.
W Memoriale poznaliśmy panią Jewgieniję Chajdarową, Polkę która przed wojną mieszkała w okolicach Grodna. Historia jej życia była równie niesamowita, jak większości mieszkańców tego miasta. Wakacje w 1939 roku jej dwie siostry spędzały u ciotki w okolicach Wrocławia, natomiast ona z matką zostały w domu. Dlatego też po wybuchu wojny zostały rozdzielone i do dzisiaj ona mieszka w Rosji, jej siostry zaś w Polsce. U tej to bardzo miłej pani spędziliśmy kilka dni, oprowadzała nas po mieście, opowiadała jego krótką historię.
Codziennie z panią Chajdarową udawaliśmy się w inne rejony miasta. Generalnie miasto wygląda bardzo przygnębiająco. Dzielnice stare już niezamieszkałe, pozostawia się same sobie, nikt nie sprząta gruzu, śmieci i ruin, po prostu buduje się nowe bloki, do których przeprowadza się ludzi, a tamte pozostawia się same sobie, licząc na
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























laura, 2006-01-23 20:11:51