W tegorocznej podróży wokół Bałtyku celem głównym było poznanie trzech skandynawskich stolic: Helsinek, Sztokholmu i Kopenhagi oraz fińskich parków narodowych Oulanka i Urho Kekkonena( lub inaczej Urho Kekkosen kansallispuisto). Wycieczka trwała 22 dni (27.VI – 18.VII.2005). Koszt całkowity – 5274 zł, w tym benzyna 1760 , noclegi –1270, prom Tallinn-Helsinki - 394, mosty – 249. Reszta to różne wstępy, przejazdy metrem, żywność. Przed wyjazdem zakupiliśmy zapas jedzenia za około 500 zł, co wystarczyło. Dokupywaliśmy głównie pieczywo, owoce, warzywa, margarynę itp. Gdyby żywić się na miejscu trzeba przeznaczyć przynajmniej 50 € na osobę dziennie.
Wokół Bałtyku


Henq2005-08-11 21:31:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.43 z 5.00. 7 głosów oddanych
liczymy na nocleg w schronisku”. Jest też księga, do której należy wpisać czas wyjścia i powrotu(latem niekoniecznie).
Na parkingu przeładowujemy niezbędne rzeczy (kocher spirytusowy, żywność, śpiwory itp.)do plecaków i wyruszamy. Szybko wychodzimy z obszaru chudych brzezinek na otwarta przestrzeń. Komary zostają w brzezinkach i maszeruje się znacznie przyjemniej. Jeszcze wyżej i coraz mniej traw, a więcej kamieni, a nawet są widoczne niewielkie płaty śniegu. Dziwne. Termometr w Kiilopää pokazywał w cieniu 27 stopni, a tu, jakieś 100 m wyżej, jeszcze pozostały resztki śniegu. Tu nie jest gorąco, wieje przyjemny , chłodny wietrzyk z północy.
Spotykamy dwie dziewczyny wracające do Kiilopää. Plecaki wyładowane, ale są zadowolone i uśmiechnięte. „Zrobiłyśmy 100 km w pięć dni!” – oznajmiają na samym początku. „Nad Luirojärvi jest nawet sauna!”
Schodzimy w dół, wzdłuż strumyka. Znowu pojawiają się brzezinki i roje komarów. Dochodzimy do kolejnego strumyka. Tu musimy zostawić znakowany szlak i iść dalej widoczną ścieżką, zakładając ,że doprowadzi nas do schroniska. Ścieżka wielokrotnie rozgałęzia się, ale staramy się iść w górę strumyka.
Gdy brzezinki stają się rzadsze, robimy postój. Przygotowujemy kolację i krótki odpoczynek. Idziemy już ze trzy godziny a schroniska nie widać. Miało być 12 km. Dochodzimy do wniosku, że fińskie kilometry są znacznie dłuższe od naszych.
Przed nami przełęcz. Za nią na pewno jest schronisko. Strumyk zamienia się w ciąg jeziorek i znowu brzezinki. Mimo komarów nie zakładam długich spodni, bo przecież zaraz schronisko. Jadzia tak nie ryzykuje i cały czas idzie w długich spodniach i moskitierze.
Cisza prawie absolutna. Wydawało się, że słyszałem jakiś dźwięk. Po pewnym czasie, na ścieżce równoległej do naszej, w odległości jakichś 100
...
Zobacz zdjęcia:
Szwecja
,
Finlandia
,
Dania
Szwecja - wybierz obszar, który cię interesuje:















































darek, 2006-05-21 21:20:16