• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

FRANCJA 2002

Elunia Wyświetlono: 1813 razy 2005-07-30 23:39:08
  Ocena:3.13 (54 głosów)


FRANCJA 2002 - LAZUROWE WYBRZEŻE
http://biezanow.net/~jasiu/ela/index.html

We Francji spędziliśmy więszość czasu z naszej podróży - cały tydzień. Dzięki koledze z pracy mieliśmy załatwione tanie noclegi w małej miejscowości niedaleko Perpignan. Był to cały kompleks budynków, w którym mieściły się pokoje, apartamenty o większym i mniejszym standardzie, kort tenisowy, 4 baseny, restauracja z dyskoteką, bar i sklep - całość miała wdzięczną nazwę : "Malibu Village".

Że Francja jest piękna to chyba każdy wie lub słyszał - nie muszę tego dodawać. Palmy, lazurowe morze, duże plaże i urokliwe, wąskie uliczki w mniejszych miejscowościach sprawiają, że każdy może się zakochać w tym kraju. Niestety, nie trafiliśmy na najleszą pogodę - ale i tak mieliśmy niezłe szczęście, ponieważ, jak się później dowiedzieliśmy - w całej Francji były ulewy i powodzie. Rejon w którym wypoczywaliśmy deszcze ominęły, jedynym dyskomfortem było kilka niesłonecznych dni i dość silny, ale ciepły wiatr.

AUTOSTRADY - we Francji płaci się za poszczególne odcinki autostrad - właściwie to poza większymi miastami nie da się przejechać przez kawałek nawet autostrady i nie zapłacić. Punkty do pobierania opłat są przy każdym zjeździe - najpierw trzeba sobie wziąść bilet i zapłacić za niego przy najbliższej budce. Można płacić gotówką lub kartą - a płaci się słono.... Przejechaliśmy we Francji ok 2 500 km i zpłaciliśmy za tę przyjemność mniej więcej 1000PLN. Naturalnie autostrady są utrzymane w doskonałym stanie, są 3-pasmowe i jeździ się nimi naprawdę komfortowo. Przestrzegam jednak przed poruszaniem się, w celu oszczędzenia pieniędzy, "drogami ekspresowymi", które prowadzą przez wszystkie miasteczka, centra większych miast, są zakorkowane i jednopasmowe. Próbowaliśmy tylko raz jechać drogą expresową i po 3 godzinach, totalnie wykończeni, nie mogliśmy się doczekać najbliższego wjazdu na autostradę......

Francuzi nie przejmują się zbytnio przestrzeganiem przepisów drogowych - często jeżdżą z maksymalną możliwą prędkością samochodu, włączenie kierunkowskazu jest wyłącznie kwestią przypadku - tak samo jak zobaczenie w lusterku przed zmianą pasa czy nie zajeżdza się komuś drogi (dwa razy adrenalina nam nieźle podskoczyła z tego powodu, gość nam zajechał drogę jak suneliśmy 160 km/h i nie było gdzie uciec, bynajmniej się jednak tym nie przejął).

CENY - są trochę niższe niż w Szwajcarii, wszystko jest 3-4 x droższe niż w Polsce. Z tego też powodu nie spróbowaliśmy nic z kuchni francuskiej, posiłki przygotowywaliśmy sobie sami, a za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze robiliśmy sobie wycieczki krajoznawcze. Jedynie tanie i bardzo dobre jest tam oczywiście wino, które można kupić po znacznie niższej cenie niż w Polsce.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
FrancjaWybierz obszar który Cię interesuje

FrancjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju