Węgry - Austra 2001
blowczak Wyświetlono: 594 razy 2005-07-28 12:28:48![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.04 (23 głosów) |
WĘGRY - AUSTRIA 2001
http://www.druiden.za.pl/
Trasa
Lublin --> Domasa (Sk) --> okolice Retsag (H) --> Szekesfehervar (H) --> Siofok (H) --> Keszthely (H) --> Bratislava (Sk) --> Wiedeń (A) --> Blansko/Brno (Cz) --> Liptovsky Trnovec (Sk) --> Lublin
Czas trwania i ilość przejechanych kilometrów
10 dni (15.07 - 24.07.2001), 2470 km
Opis szczegółowy
Pierwszy samodzielny motocyklowy wyjazd zagraniczny :). Jedziemy na dwa motocykle: Tomek (na M72!!!) i ja z Aśką (Suzuki GS550).
Chcemy dojechać nad Balaton na Węgrzech. Tomek nie jest pewny swojego sprzęta - jeśli dojedzie z nami do granicy w Barwinku to jedzie do końca, jeśli nie - wraca :). Zresztą wyrusza bez ładowania (bo nowa prądnica musi się "dotrzeć" :)))
Dzień po dniu:
dzień 1.... Lublin --> Domasa (Sk) (330 km)
No to upragniony wyjazd. Wyjeżdżamy rano - ok. 7.00. Nie wiemy jeszcze jaka droga i z jaką prędkością damy radę jechać (głównie chodzi o M-kę). Ale prędkości całkiem fajne - ok. 90 - 100 km/h. Tomek wyjeżdża bez ładowania - prądnice chce podłączyć gdzieś po drodze.
Na Słowacji oglądamy miejsce bitwy z II wojny światowej - czołgi itp. (ok. 20 km za przejściem w Barwinku - po prawej stronie przy drodze widać 2 czołgi i jakąś tablicę - można pojechać drogą w prawo - tam takich maszyn jest więcej :))
Od Svidnika pilotują nas jacyś Słowacy w Skodzie - tak trafiamy nad Jezioro Domasa. SUPER! Tani nocleg, tanie żarcie, no i to piwo... :)
dzień 2.... Domasa (Sk) --> okolice Retsag (H) (ok. 330 km)
Planowaliśmy nocleg przed granicą węgierską, ale okazało się, że nie ma w okolicy żadnych campingów. W dodatku trochę padało i tak jechaliśmy... jechaliśmy... Na nocleg zatrzymaliśmy się w okolicach miejscowości Retsag na Węgrzech. Następnego dnia planujemy pojechać do Budapesztu (ok. 60 km).
Tego dnia Tomka udziabała jakaś dzika osa słowacka... było ciepło, nie założył rękawic i wleciała mu do rękawa! Trochę dziwnie zaczyna wyglądać ta ręka (coraz większa!).
dzień 3.... Retsag --> Szekesfehervar (160 km)
Baaardzo męczący dzień... Chcieliśmy zwiedzić Budapeszt... ale tak zaczęło padać, że zatrzymaliśmy się tylko w centrum, pyknęliśmy kilka fotek i pojechaliśmy dalej - nad Balaton. W dodatku Tomka ręka wygląda gigantycznie, więc wstępujemy do szpitala. Ciężko jest się dogadać, ale w końcu znajduje się lekarz, który zna angielski. Nad Balaton nie dojechaliśmy. Lało całą drogę! W dodatku autostrada M7 (z Budapesztu nad Balaton) w remoncie. Co chwilę zmiana pasa, ruch tylko jednym pasem... Zlewa, mnóstwo samochodów...
| Oceń relację |
WęgryWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju




















