Szklarska Poręba 2001
piotbula Wyświetlono: 1082 razy 2005-07-23 23:30:24![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.90 (68 głosów) |
SZKLARSKA PORĘBA 2001
http://www.piotbula.republika.pl
Po długotrwałych opadach deszczu i wielu dniach brzydkiej pogody wreszcie na Boże Ciało zaświeciło słońce. Ponieważ była możliwość zorganizowania "długiego weekendu" pojechaliśmy do Szklarskiej Poręby.
Wczesny poranny wyjazd pozwolił nam już pierwszego dnia powędrować po górach. Celem naszej wycieczki była Wysoka Kopa, najwyższy szczyt Gór Izerskich - 1126 m. Ruszyliśmy na szlak zielony rozpoczynający się na Przełęczy Szklarskiej przy drodze prowadzącej do przejścia granicznego w Jakuszycach. Po godzinnym spacerku wśród sprawiających niesamowite wrażenie "umarłych drzew" dotarliśmy do Rozdroża pod Cichą Równiną. Zniszczone przez kwaśne deszcze lasy sprawiają niesamowite wrażenie. Z jednej strony żal serce ściska patrząc na suche kikuty drzew, z drugiej jednak ma to również swój urok. Jak widać po młodych sadzonkach na zboczach trwają intensywne prace w celu przywrócenia bujnego drzewostanu.
Od Rozdroża poszliśmy dalej asfaltową drogą mijani przez licznych amatorów kolarstwa górskiego. Tras dla rowerzystów jest tu co najmniej tak dużo jak szlaków dla pieszych. Pomimo tego, że szlak prowadził asfaltem, przez pól godzinki szliśmy przez las, a mały Krzyś co chwila zbiegał do towarzyszącego nam wzdłuż drogi strumyka.
Po zejściu w lewo na czerwony szlak zaczęło się troszkę wspinaczki. Szlak prowadził wąską ścieżką i było trochę bardziej stromo. Synuś oczywiście natychmiast ulokował się "na barana". Ponieważ posługiwaliśmy się bardzo starą mapą, niewiele brakowało a nie weszlibyśmy wogóle na szczyt. Na naszej mapie czerwony szlak prowadził przez szczyt, ale aktualnie został poprowadzony inaczej. Prawdopodobnie jest to spowodowane akcją zalesiania Wysokiej Kopy. Na szczęście spotkaliśmy turystów z aktualnymi mapami i wspólnie z nimi zboczyliśmy ze szlaku aby zdobyć tę najwyższą górę. Sam szczyt wygląda tak jak się nazywa. Mieliśmy nawet trudności ze znalezieniem najwyższego punktu. Trzeba było zatem komisyjnie ustalić pewne miejsce, które uznaliśmy za najwyższe i mogliśmy wykonać pamiątkowe zdjęcia.
Następnego dnia postanowiliśmy obejrzeć Śnieżne Kotły w Karkonoszach. Z naszego miejsca noclegowego - DW "Krokus" wyruszyliśmy do stacji wyciągu krzesełkowego na Szrenicę, gdzie zakupiwszy bilety za 24PLN (w obie strony na głowę) zapakowaliśmy się na krzesełka. Na górze temperatura spadła o kilka stopni, ale na szczęście byliśmy na to przygotowani. Po zjedzeniu ciasteczek w schronisku na Szrenicy wyruszyliśmy w kierunku Śnieżnych Kotłów. Razem z nami wędrowała nowa przyjaciółka naszego Krzysia - sześcioletnia Agatka z mamą. Nie mogliśmy wyjść z podziwu nad kondycją tego dziecka.
| Oceń relację |
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju

















