Gdy byłam mała, często słyszałam powiedzenie: “pojedziesz do Honolulu małpy straszyć”. Zawsze więc to egzotycznie brzmiące miejsce kojarzyło mi się z wesołymi zwierzakami. Gdy wreszcie trafiłam do Honolulu, przekonałam się, że małpy można oglądać jedynie w ogrodzie zoologicznym, za to miasto i wyspy, których jest stolicą, mają znacznie więcej do zaoferowania. Wystarczy tylko wspomnieć o wulkanach ziejących czerwonymi gorącymi językami lawy, dżungli z gigantycznymi paprociami, malowniczych wodospadach i bajecznych plażach. Nie straszyłam więc małp, ale rozkoszowałam się urokami wysp, które bez przesady nazywane są jednymi z najpiękniejszych na świecie. Zwiedzanie archipelagu zaczęłam od Honolulu – miasta, w którym można spotkać ludzi ze wszystkich stron naszego globu.
Aloha Honolulu!



Podrozniczkaaaa2005-07-14 19:29:34
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Polsko – hawajskie powitanie
Na lotniskach europejskich nie obserwuję wzmożonej kontroli. Inaczej jest w Los Angeles, skąd mamy lecieć na Hawaje. Każdy bagaż jest dokładnie sprawdzany. W podręcznych torbach nie wolno mieć nic ostrego, nawet niewielkiego pilniczka do paznokci. Śmiesznie wygląda kolejka do bramki z wykrywaczem metalu, bowiem podróżni stoją przed nią na bosaka. Urządzenia kontrolują buty, niektórzy muszą nawet ściągać skarpety. Nikt jednak nie protestuje, nikt się nie denerwuje. Każdy przecież chce dolecieć do celu bezpiecznie. Jeden z Polaków, którego spotkaliśmy na lotnisku, opowiada, że miał ogromne kłopoty, ponieważ w Teksasie kupił atrapę amerykańskiego kolta. Nie znający przepisów ani języka angielskiego mężczyzna został zatrzymany i przez kilka godzin musiał tłumaczyć się, po co chciał zabawkę zabrać do samolotu. W końcu pistolet mu odebrano i starszy Polak mógł ruszyć w dalszą podróż.
W samolocie oglądam kolorowe foldery hawajskich wysp, dziewczyny z girlandami kwiatów na szyi i zastanawiam się, czy rzeczywistość będzie równie piękna, jak fotografie. Po pięciu godzinach lądujemy na lotnisku w Honolulu. Wychodzimy z hali przylotów i natychmiast uderza nas bujna zieleń okraszona kolorowymi kwiatami. Po kilkugodzinnym oglądaniu z okna samolotu wyłącznie tafli Oceanu Spokojnego kolorowe bugenwille, hibiskusy, oleandry, krotony, ogromne fikusy i palmy wydają się obrazkiem z barwnej ilustracji bajkowej. Nagle, zza rogu wyłania się blondynka w białej marynarskiej czapeczce i wesoło woła: - Aloha (witajcie) aniołki z Polski! Jestem Bożena Jarnot, właścicielka jedynego na Hawajach polskiego biura podróży. Na szyi każdego z nas zawiesza naszyjnik z pachnących upojnie plumerii. Takim wieńcem, zwanym przez Hawajczyków lei, wita się tu każdego turystę.
Na Hawajach gościła nas urodzona w Stalowej Woli Bożena Jarnot
Hawaje to
...
Sylwia, 2005-12-04 18:57:09
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























Erika, 2006-10-23 20:14:37