Kolorowe małe drewniane domki migały za oknem samochodu. Zieleń zadziwiała swą bujnością, a kwitnące krzewy różnorodnością barw. Droga, pełna zakrętów, to wznosząca się, to spadająca w dolinę, nie była najlepsza, mimo to tryskałam humorem bo znów odwiedziłam Dominikanę. Wraz z kilkoma Kanadyjczykami, Amerykanami i Anglikami jechałam na podbój wyspy.
Odkrywanie wyspy



Podrozniczkaaaa2005-07-14 19:22:58
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
Republika Dominikańska zajmująca wraz z Haiti wyspę Hispaniola kojarzy się przede wszystkim z pięknymi białymi plażami, palmami, hotelami z programem "wszystko w cenie" i błogim leniuchowaniem. Tymczasem kraj ten ma dużo więcej do zaoferowania, o czym przekonałam się podczas kilku wypraw w głąb wyspy.
Z obu stron drogi mijamy zielone pola trzciny cukrowej. Rośliny tworzą nie kończące się lasy. Wytwarza się z nich cukier, choć produkcja z roku na rok staje się coraz mniej opłacalna. Liśćmi pokrywa się dachy chat. Z trzciny robi się także narodowy trunek - rum, który pija się tu, w zależności od zawartości alkoholu, albo sam, albo z dodatkiem coca coli czy innych napojów. Niekiedy z gąszczu wyłaniają się mężczyźni o ciemnej karnacji. Okazuje się, że najwięcej robotników wykonujących najcięższą pracę na plantacjach pochodzi z Haiti. Przybywają, najczęściej nielegalnie, z sąsiedniego kraju, by zarobić grosze, które pozwalają ich rodzinom pogrążonym w totalnej biedzie nie przymierać z głodu.
Mijamy małe wioski i miasteczka. Zabudowa wszędzie jest podobna: małe drewniane, kolorowe domki, które przypominają nieco nasze działkowe altany. Wokół nich mikroskopijne podwórka, po których spacerują kury i świnie. Niektóre z posesji, mimo biedy, wyglądają bardzo schludnie. Porastają je kolorowe krzewy bugenwilii, ogromne krotony, fikusy, szeflery, ale przede wszystkim bananowce i palmy. Inne chaty wyglądają tak, jakby za chwilę, przy byle podmuchu wiatru, słabo połączone deski miały się rozlecieć. Przez dziury pomiędzy deskami można dostrzec wnętrza, w których oprócz prymitywnych legowisk nie ma dosłownie nic. Chaty bardziej zadbane mają niewielkie werandy, których obowiązkowym wyposażeniem są fotele bujane. Wieczorami zasiadają tu całe rodziny ze szklaneczkami rumu, by nacieszyć się nieco chłodniejszym nocnym powietrzem.
Z Puerta Plata położonego
...
Zobacz zdjęcia:
Dominikana
Dominikana - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















