Kolorowe małe drewniane domki migały za oknem samochodu. Zieleń zadziwiała swą bujnością, a kwitnące krzewy różnorodnością barw. Droga, pełna zakrętów, to wznosząca się, to spadająca w dolinę, nie była najlepsza, mimo to tryskałam humorem bo znów odwiedziłam Dominikanę. Wraz z kilkoma Kanadyjczykami, Amerykanami i Anglikami jechałam na podbój wyspy.
Odkrywanie wyspy



Podrozniczkaaaa2005-07-14 19:22:58
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
wioski, w której znajduje się chyba najsłynniejsze rancho Dominikany - Jarabacoa. Chwilę spacerujemy po wiosce, oglądamy domostwa, podpatrujemy życie mieszkańców. Dzieciaki jeżdżą na rowerach, biegają po podwórkach. Obserwuję mamę, która w wannie kąpie córeczkę, ku jej wielkiej radości. Inna kobieta ugania się za prosiętami, które rozbiegły się po ulicy. Rancho ma piękne położenie, nad rzeką porośniętą tropikalną roślinnością. Aż trudno uwierzyć, że rośliny, które u nas można uprawiać jedynie w doniczkach, to tutaj duże krzewy czy drzewa. Jest pięknie. Przewodnik przerywa upajanie się kwiatami i woła nas do dużego, otwartego pojazdu. Siadamy "na pace", przypinamy się pasami, bo droga będzie teraz wiodła przez miejsca, gdzie asfaltu nikt nie widział. Znów mijamy malownicze wioski, by dotrzeć do kolejnego miejsca widokowego. Tym razem panorama obejmuje nie tylko zielone doliny, ale przede wszystkim szczyty gór. Oglądamy je przez pryzmat drzewek pomarańczowych i bananowych. Samochód mknie szybko po strasznych wybojach. Mam wrażenie, że gdyby nie pasy, mogłabym wylecieć z pojazdu. Pozdrawiają nas mężczyźni na koniach i osłach, młodzieńcy na motorowerach, bose dzieciaki. Wszyscy serdecznie się do nas uśmiechają. Z ulgą przyjmujemy postój. Wysiadamy z samochodu, czeka nas półgodzinny spacer przez dżunglę. Na końcu ma być niespodzianka. W upale krok za krokiem pniemy się pod górę. Zadziwia nas roślinność. Przewodnik pokazuje drzewa i krzewy, których owoce są jadalne. Nie mogę spamiętać ich nazw, ale próbuję niektórych. Jedne są smaczne, inne z obrzydzeniem wypluwam. Robi się coraz bardziej gorąco, co chwilę piję wodę mineralną, co powoduje, że pot z czoła spływa jeszcze obficiej. Wreszcie słyszę okrzyki zachwytu wydobywające się z gardeł osób, które idą na początku grupy. Po chwili i ja zachwycam się cudnym widokiem. W niewielkiej odległości z ogromną siłą ...
Strona: Â 1 Â 2 Â [3] Â 4
Zobacz zdjęcia:
Dominikana
Dominikana - wybierz obszar, który cię interesuje:













































