Większość ludzi kojarzy Panamę tylko z Kanałem, który łączy w najwęższym przesmyku Atlantyk z Pacyfikiem, ale mało kto wie, że w kraju tym, dzięki zahamowaniu budowy Trasy Panamerykańskiej, udało się zachować prawie pierwotną dżunglę, w której bogactwa egzotycznej flory i fauny odkryte są przez człowieka tylko częściowo. Dzięki temu również tysiące Indian mogą żyć w niewielkich wiejskich społecznościach kultywując bez przeszkód dawne tradycje.
Do Indian przez dżunglę



Podrozniczkaaaa2005-07-14 15:32:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Każdy, kto odwiedza Panamę, obowiązkowo zalicza strefę Kanału - czystą, piękną i bardzo... amerykańską. Aby poznać prawdziwy kraj, warto wybrać się nieco dalej. Najpierw jednak trzeba przejechać przez nowoczesną miejską dżunglę stolicy zwanej "miastem banków".
Panama City to miasto ogromnych kontrastów. Swoją siedzibę w nowoczesnych szklanych wieżowcach znalazło tu ponad 120 największych światowych banków. Są tu dzielnice dyplomatów i zamożnych mieszkańców z eleganckimi willami. Jest też starówka, która, niestety, obecnie wygląda na bardzo zaniedbaną. Najbardziej prestiżowe kiedyś miejsce stało się obecnie siedliskiem biedoty, przestępczości, pijaństwa i narkomanii. Pożary i trzęsienia ziemi wygoniły z kolonialnych kamienic bogatych, w miejsce których natychmiast pojawiła się biedota. Mało kto płaci tutaj czynsze, a dewastacja budynków postępuje w zatrważającym tempie. Obdrapane, brudne ściany, powybijane okna, śmierdzące korytarze, drzwi sklecone z byle czego to obraz pięknych kiedyś kamienic. Rząd planuje wybudować poza miastem osiedla tanich domków, do których chce przeprowadzić tutejszą ludność, jednak nie wiadomo, czy przyzwyczajeni do mieszkania w centrum, łatwo się na to zgodzą.
Wędrowaliśmy po starówce w niedzielne popołudnie. Gdy tylko wysiedliśmy z autobusu, od razu pojawił się policjant na rowerze z gotowym do strzału karabinem. W pierwszej chwili przestraszyłam się, jednak funkcjonariusz bardzo uprzejmie ostrzegł nas, by nie oddalać się od grupy, ponieważ w niedzielne popołudnie większość mieszkańców dzielnicy jest pijana, a co za tym idzie - skora do awantur. Prosił też o szczególne zwrócenie uwagi na sprzęt fotograficzny, portfele i paszporty. Na początku nie przejęliśmy się tym zbytnio, jednak wchodząc coraz głębiej w gąszcz wąskich uliczek z wdzięcznością patrzyliśmy na młodego policjanta. Przed domami, wprost na chodnikach
...
Zobacz zdjęcia:
Panama
Panama - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















