Strona główna » Kolumbia » Cartagena - “Złote Wrota” Ameryki

Światła miasta działały kojąco na moją wyobraźnię, hamowały strach przed wizytą w kraju, gdzie co godzinę ginie człowiek z rąk drugiego człowieka, a produkcji i handlu narkotykami nie da się już okiełznać. Cartagena z okiem samolotu wygląda tak niewinnie.

Cartagena - “Złote Wrota” Ameryki

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Doświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroter Podrozniczkaaaa
2005-07-13 18:12:44
Wyświetlono razy (ostatnio: )

dyktatorów wyrzucono stąd zakonnice tworząc w tym miejscu komisariat policji. Kilka lat temu klasztorny budynek kupił bogaty Amerykanin , który postanowił uczynić z niego pięciogwiazdkowy hotel. Z mieszanymi uczuciami podchodziłam do recepcji zrobionej z... ołtarza.

Od dziewiątej trudno wytrzymać na cartageńskich ulicach. Chodniki zmieniają się w targowiska, po ulicach jeżdżą przeraźliwie głośne samochody, których właściciele szczególnie upodobali sobie “granie na klaksonach”. Próbuję robić jakieś zdjęcia, ale co chwilę ktoś mnie potrąca, jakby specjalnie. Sprzedawca owoców, na którego skierowałam obiektyw aparatu, grozi mi i coś krzyczy. Kolumbijczycy nie lubią być fotografowani. Wiąże się to ze starym indiańskim przesądem, głoszącym, iż fotografowanemu zabiera się duszę. Okazuje się jednak, że i dusza jest przekupna, bo gdy zobaczy półdolarówkę, jej właściciel chętnie pozuje do zdjęcia.

By przejść na drugą stronę zatłoczonej ulicy, trzeba mieć dużo szczęścia i odwagi. Wydaje mi się, że w Kolumbii pojęcie przestrzegania zasad ruchu drogowego jest zupełną abstrakcją. Nagle - czy to przewidzenie? - dostrzegam znajomą, choć rzadko już w Polsce spotykaną sylwetkę “Warszawy”. Nie myliłam się, w Kolumbii do tej pory jeździ ich mnóstwo.

Na pomysł sprowadzania samochodów zza oceanu wpadł Polak, Leon Knorpel, który przybył do Kolumbii jeszcze przed drugą wojną światową. W latach sześćdziesiątych spotkał na ulicy swych rodaków. Wzruszył się do łez słysząc polską mowę, zaprosił mężczyzn na tutejszą wódkę - aquargente- i wymyślił polsko-kolumbijski interes. Pomysł handlowania z komunistycznym krajem nie spodobał się rządowi, jednak spryt i siła przekonywania Polaka zwyciężyły. Wkrótce do południowoamerykańskiego kraju przybyły polskie “Warszawy”. I tu zaczęło się pasmo kłopotów Knorpla. Samochody co prawda bardzo szybko sprzedał na taksówki, ale na części zamienne czekał półtora roku. Samochody “sypały się” błyskawicznie, a taksówkarze nie mogąc wyegzekwować od sprzedawcy oczekiwanych części, zaczęli mu poważnie grozić. Hasło "Polak potrafi" sprawdziło się i w tym przypadku. Knorpel wyciągał części z nowych samochodów zaopatrując w ten sposób zniecierpliwionych taksówkarzy. Ponad sto samochodów z Żerania czekało na brakujące elementy, ale taksówkarze byli zadowoleni. Potem nie było już tego typu problemów, a "Warszawy" zaczęły cieszyć się tu nawet całkiem niezłą opinią.

Uciekam z zatłoczonej starówki na piękną karaibską plażę. Natychmiast pojawiają się plażowe fryzjerki oferujące zmianę mojej fryzury na dziesiątki warkoczyków, potem handlarze wszelkiego rodzaju pamiątek dość mocno namawiają na zakupy. Zdecydowane "muchas gracias" uwalnia mnie od natrętów.

"Maniana" to nie tylko słowo oznaczające jutro. To także postawa, którą charakteryzują się Latynosi. Doświadczyliśmy jej podczas posiłku w rybnej restauracji. Zanim przyjęto zamówienie, minęła chyba godzina. Oczekiwanie na posiłek zajęło dalsze dwie godziny. Śmialiśmy się, że kucharz dopiero wypłynął na połów. Nikt jednak się nie denerwował, taka jest przecież cała Ameryka Południowa - nieco ospała i rozleniwiona, ale jakże piękna.

Wieczorem, wbrew przestrogom znajomych, wybraliśmy się na spacer po nowoczesnej części miasta, znacznie brzydszej od starówki. Biegały za nami bose dzieciaki, które otrzymawszy słodycze, odchodziły. Nie widzieliśmy handlarzy narkotyków, nikt nas nie okradł, ani nie próbował oszukać.

Cartagena jest podobno najspokojniejszym kolumbijskim miastem. Jest chlubnym wyjątkiem od niechlubnej reguły.

Strona:  1  2  3  [4]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Kolumbia

Kolumbia - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Kolumbia - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Kolumbia - filmy z wakacji Kolumbia - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Kolumbia - szczepienia, porady zdrowotne Kolumbia - kuchnia, potrawy, alkohole Kolumbia - kultura, obyczaje, zabytki Kolumbia - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Kolumbia

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Kolumbia