Tylko w Durbanie widziałam tak kolorowe riksze. Nigdzie nie spotkałam też tak dużej ilości surfingowców czy ulicy zanotowanej w "Księdze Gunessa" z powodu setki przecinających ją torów kolejowych. Różnorodność architektoniczna, kulturowa i religijna sprawiają, że miasto jest jednym z najciekawszych w Republice Południowej Afryki.
Durban - miasto rekinów i riksz



Podrozniczkaaaa2005-07-13 17:16:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Gdy wcześnie rano wyruszaliśmy z hotelu na wycieczkę po mieście, zauważyliśmy niezwykłe zjawisko. Przed wejściem oczekiwali na nas zabawni rikszarze ubrani w jakieś przedziwne kolorowe stroje. Zaprosili nas na przejażdżkę swymi trochę rozgruchotanymi, ale jakże barwnymi pojazdami. Początkowo uważałam, że to bardzo niehumanitarnie siedzieć w wózku ciągniętym przez człowieka, jednak nasz przewodnik, Alan, przekonał mnie mówiąc, iż dzięki turystom mężczyźni ci utrzymują swoje liczne rodziny i... nie kradną. Przejażdżka była niezwykła. Rikszarze wykonywali różne "sztuki", podczas których pasażerowie prawie lądowali na ziemi głową w dół. Towarzyszyło temu wiele krzyku i śmiechu. W połowie XIX wieku po Durbanie jeździło około 10 tysięcy takich pojazdów, które przywędrowały z Japonii. Obecnie jest ich zaledwie kilkanaście tworząc prawdziwą atrakcję turystyczną. Właściciele wymyślają coraz to zabawniejsze i bardziej kolorowe stroje, ponieważ każdego roku miejski samorząd organizuje dla nich konkursy z cennymi nagrodami.
Wróćmy na chwilę do hotelu, który dla nas, Polaków był niezwykły nie tylko dlatego, że położony był tuż nad Oceanem Indyjskim, a z jego okien roztaczał się wspaniały widok na ocean i miasto. "Holiday Inn" zaprojektował Polak - Piotr Plebankiewicz mieszkający w RPA od 20 lat. Mieliśmy okazję spotkać Piotra, którego korzenie sięgają do Kielecczyzny. Mama Piotra, z domu Musiał, urodziła się i wychowała w Busku Zdroju, w którym architekt spędzał w dzieciństwie każde wakacje.
Durban jest niezwykły z wielu powodów. Jednym z nich jest największe w RPA skupisko ludności pochodzenia indyjskiego. Od połowy XIX wieku sprowadzano hindusów na te tereny do pracy na polach trzciny cukrowej. W 1893 roku wśród najemnych robotników znalazł się także, jako adwokat, Mohandas Gandhi. Pięć lat później podróżował pociągiem w pierwszej klasie
...
Zobacz zdjęcia:
Republika Zielonego Przylądka
Republika Zielonego Przylądka - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























