Legenda i historia ludu Zulusa Czaki posłużyła wielu autorom za kanwę powieści i dzieł filmowych. Wojownicy zuluscy znani byli w XIX wieku nie tylko w Afryce, ale i w Europie. Tu ich wodza nazywano "Czarnym Napoleonem". Wybierając się do Republiki Południowej Afryki marzyłam, by poznać potomków dzielnych Zulusów, którzy przed laty siali postrach nie tylko wśród innych czarnych ludów Bantu ale i wywodzących się z Europy Burów.
Kolacja u Zulusów



Podrozniczkaaaa2005-07-13 17:13:06
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Jedziemy kilkadziesiąt kilometrów za Johanesburg, gdzie w wiosce położonej wśród malowniczych wzgórz żyją Zulusi. W zamian za to, że pokazują swoje zwyczaje, stroje, zabawy i sposób walki, władze pozwoliły żyć im w sposób tradycyjny. Pieniądze, które zostawiają turyści, dają jako takie utrzymanie. Nie muszą, jak wielu ich braci, mieszkać w nędznych lepiankach czy budach skleconych z byle czego w dzielnicach biedy Johanesburga czy Pretorii.
Wioska otoczona jest wysokim płotem z gałęzi. Kiedyś chronił on mieszkańców nie tylko przed dzikimi zwierzętami, ale i przed wrogami z innych plemion, którzy przybywali z okolicy, by ukraść bydło lub... upomnieć się o to, które ukradli Zulusi.
Według legendy bóg Unkulunkulu, stwórca człowieka, stworzył także bydło, które darował ludziom. Bydło zapewniało egzystencję - dostarczało pożywienia, materiału na odzież, ale i służyło jako towar w wymianie handlowej. Jeszcze do niedawna, mężczyzna, gdy chciał się ożenić, musiał za pannę młodą dać określoną liczbę krów.
Głównym pożywieniem Zulusów było mleko, spożywane zawsze w postaci zakwaszonej. Mięso jadano w wyjątkowych sytuacjach - zabijanie bydła i spożywanie go miało znaczenie kultowe. Można było jeść mięso częściej, ale pod warunkiem, że pochodziło od bydła skradzionego innemu klanowi. Opiekę nad stadami powierzano wyłącznie mężczyznom. Kobiety zajmowały się przetwórstwem mleczarskim.
Kraal, czyli zuluska zagroda, wyglądał zawsze podobnie. Składał się z okrągłych chat przykrytych słomianymi dachami. W środku okrągłego placu znajdowało się miejsce dla bydła otoczone dodatkową palisadą. Naprzeciw bramy stała chata głowy rodu, obok niej chata jego głównej żony, dalej domki innych żon i ich dzieci oraz chaty dorosłych już synów. Domki były wyplatane z gałęzi i pokrywane na zewnątrz grubą warstwą słomy z trzciny.
...
Zobacz zdjęcia:
Republika Zielonego Przylądka
Republika Zielonego Przylądka - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























