Bajeczne krajobrazy, czyste, rześkie powietrze, kolorowe ptaki i egzotyczne zwierzęta to Republika Południowej Afryki. To także nowoczesne miasta z dzielnicami przepięknych willi, autostrady i kompleksy eleganckich centrów handlowych. Obok tego spotyka się ohydne slumsy i przestępczość, której wskaźniki są w niechlubnej czołówce światowej. Południowa część kraju, w porównaniu do Johanesburga, jest jednak oazą spokoju, dlatego bez większych obaw ruszyliśmy na podbój Kapsztadu i jego przepięknych okolic.
Kapsztad



Podrozniczkaaaa2005-07-13 17:08:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Samo położenie Kapsztadu powoduje, iż zalicza się go do najpiękniejszych miast świata. Dzielnice rozciągają się amfiteatralnie nad Atlantykiem, a od zimnych podmuchów wiatru z Antarktydy chroni je masyw Góry Stołowej. Wieżowce sąsiadują z budynkami jakby żywcem przeniesionymi ze starych holenderskich miasteczek. Nic dziwnego, miasto założyli w 1652 r. właśnie Holendrzy, jako przystań dla Kampanii Wschodniej.
Najważniejszym punktem programu turystów odwiedzających Kapsztad jest Góra Stołowa. Do jej podnóża prowadzi kręta droga, z której rozciągają się przepiękne widoki na miasto, zatokę Table Bay i Ocean Atlantycki. Na górę wjeżdżamy kolejką linową wagonikami obracającymi się wokół własnej osi. Dzięki temu możemy jednocześnie podziwiać panoramę miasta i zbliżającą się Mont Table.
Góra Stołowa (1087 m n.p.m.), długa na 4 i szeroka na 2 km, to park narodowy z niezbyt bujną, ale ciekawą roślinnością, przede wszystkim krzewami i kwiatami. Spacerujemy ścieżkami napawając się bajkowymi widokami na zatoki, ocean, góry, wąwozy, urwiska i szczeliny skalne. Dobrze, że zabraliśmy kapelusze i czapki, bowiem słońce przygrzewa niemiłosiernie. Wypijamy kufelek zimnego piwa i zjeżdżamy na dół. I tu mój wielki dramat. Okazało się bowiem, że w plecaku nie ma aparatu fotograficznego. Pierwszy dzień wycieczki i taki pech! Od razu przypomniałam sobie o przestrogach przed złodziejami. Nasz przewodnik zachował jednak zimną krew. Zgłosił zgubę do obsługi kolejki i po dwudziestu minutach roześmiany czarnoskóry chłopak zjechał z góry niosąc w ręce moje narzędzie pracy. Okazało się, że przyczyną zguby nie byli słynni afrykańscy złodzieje, lecz... moja skleroza.
Każdy, kto znajdzie się w Kapsztadzie, odwiedza dawną dzielnicę portową Waterfront. W starych budynkach mieszczą się obecnie kafejki i restauracje. Nowoczesne centrum handlowo - gastronomiczno
...
Zobacz zdjęcia:
Republika Zielonego Przylądka
Republika Zielonego Przylądka - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























