- Nie znam nikogo, kto nie lubiłby daktyli - mówi Abdelfettah tunezyjski towarzysz mojej ostatniej podróży po Tunezji. - Chyba że nie jadł świeżych owoców pochodzących z Touzer.Rzeczywiście, do tej pory jadłam tylko suszone daktyle kupowane w polskich delikatesach i, szczerze mówiąc, nie zachwyciły mnie one swym smakiem czy aromatem. Dodawałam je do ciasta, ale, żeby je jeść same jako deser czy słodką przekąskę...
Touzer - daktylowa oaza



Podrozniczkaaaa2005-07-13 17:05:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
wody dziennie z ponad 200 źródeł. Wodę rozprowadza się przez skomplikowany system irygacyjny, wymyślony w XIII wieku przez matematyka Ibn Szabbata. Piętrowa uprawa polega na tym, że pod naturalnym dachem z palm (osłaniającym od promieni gorącego słońca) sadzi się zboża i warzywa, korzystające z tego samego systemu nawadniania.
W oazie Touzer uprawia się daktyle najwyższej jakości - deglet en-nour. Oprócz nich w Tunezji rośnie około 70 gatunków tych słodkich owoców. Dowiedziałam się, że drzewa nie są zapylane w sposób naturalny przez owady. To człowiek zabiera ze sobą wiązkę kwiatów męskich, wspina się na czubek palmy żeńskiej, wkłada tam po gałązce nasienia i zawiązuje nitką, żeby nie wypadło. Ciekawy jest również zbiór owoców. Na pień drzewa wchodzi kolejno ośmiu ludzi. Ten ze szczytu podaje kolejno aż na dół poprzez łańcuch kilkunastu rąk gałązki z owocami.
Owoce spożywa się przede wszystkim na surowo. Najlepsze gatunki wytrzymują w chłodnych pomieszczeniach kilkanaście miesięcy. Stanowią słodką przekąskę i deser. Jeśli chce się przywieźć owoce do Polski, najlepiej kupować je właśnie w okolicy Touzer, w paczkach po 1 kg (2,5 dinara) lub na wagę. Są naprawdę świetne. Smakują jak słodkie cukierki, a są od nich o niebo zdrowsze. W Tunezji nazywa się je "bombami witaminowymi", w swym składzie posiadają bowiem wszystkie najważniejsze witaminy i sole mineralne. Śmiesznie wyglądają na drzewach oplecione foliowymi workami. Nie jest to jednak zrobione dla zabawy, lecz dla ochrony owoców przed pustynny piaskami.
W Tunezji nic nie może się zmarnować, w związku z czym z drzew palmowych wykorzystuje się dosłownie wszystko. Kora i pień to świetny budulec, liśćmi kryje się dachy, z gałęzi (w zasadzie szypuł, na których rosną kiście daktyli) wyplata maty i kosze. Z pnia wyciąga się sok - smaczny i zdrowy, który po sfermentowaniu staje się
...
Zobacz zdjęcia:
Tunezja
Tunezja - wybierz obszar, który cię interesuje:









































