Często znajomi pytają nas, jaki kraj przez nas odwiedzony był najpiękniejszy i w którym ludzie byli najbardziej przyjaźni i gościnni ? I o ile odpowiedź pierwszą część pytania zawsze jest poprzedzona pewnym wahaniem, i nigdy tak właściwie nie jesteśmy całkowicie pewni (Każdy z odwiedzonych krajów był ciekawy i piękny na inny sposób), to na drugą część odpowiedź jest tylko jedna : w Pakistanie!
W gościnnym kraju (Pakistan)

Morartur2005-07-12 19:40:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
Pakistańska gościnność.
Do Pakistanu przyjechaliśmy w roku 1995. Po 4 dniowym tranzycie przez Iran dotarliśmy do punktu granicznego w Taftanie. Przejście graniczne po Irańskiej stronie miało wygląd, z europejskiego punktu widzenia, cywilizowany (duże murowane budynki), natomiast po stronie Pakistańskiej było kilka glinianych domków otoczonych drutem kolczastym. Po odstaniu kilkunastu minut w różnych kolejkach przekroczyliśmy granicę. To co czuliśmy najbardziej to zmęczenie. Było bardzo gorąco. Taftan swoim wyglądem przypomina miasteczko z innej epoki: gliniane wysuszone domki, ulice oczywiście bez żadnego utwardzenia, za to pełne wszędzie wciskającego się kurzu. I ludzie. Ubrani w lokalne stroje, często w turbanach, przypominali nam mudrzachedinów jakich widzieliśmy w telewizji w migawkach poświęconych wojnie w Afganistanie. O tym, że to jednak XX wiek przypominały jedynie wielkie beczki z paliwem, spełniające rolę stacji benzynowej i bajecznie kolorowe, pooblkejane lusterkami i kolorowymi szkiełkami pakistańskie autobusy. U miejscowych cinkciarzy wymieniliśmy dolary na rupie pakistańskie i kupiliśmy bilety na autobus do Quety. Czekało nas 18 h jazdy przez pustynie po bezdrożach i w straszliwym upale. Postanowiliśmy się zaopatrzyć w zapasy wody na drogę, ale udało się nam kupić jedynie dwie półtora litrowe butle ciepłej coca-coli.
Załadowaliśmy się do autobusu. Jako, że kupiliśmy bilety jako jedni z ostatnich mieliśmy miejsca na samym końcu. "Urokiem" podróżowania na tylnym siedzeniu, gdy dodatkowo nie ma utwardzonej drogi, a resory w autobusie pamiętają nade odległe czasy jest ciągłe podskakakiwanie. I o ile takie podskakiwanie podczas jazdy można potraktować jako zabawę przez pierwsze 10 minut, to po kilku godzinach jazdy ma się go serdecznie dość. Początkowo jednak zbytnio na podskakiwanie nie narzekaliśmy, bo nasz autobus zaledwie po kilku minutach jazdy zatrzymał
...
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























beata, 2006-01-19 21:47:05