Często znajomi pytają nas, jaki kraj przez nas odwiedzony był najpiękniejszy i w którym ludzie byli najbardziej przyjaźni i gościnni ? I o ile odpowiedź pierwszą część pytania zawsze jest poprzedzona pewnym wahaniem, i nigdy tak właściwie nie jesteśmy całkowicie pewni (Każdy z odwiedzonych krajów był ciekawy i piękny na inny sposób), to na drugą część odpowiedź jest tylko jedna : w Pakistanie!
W gościnnym kraju (Pakistan)

Morartur2005-07-12 19:40:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
zapewnień uzyskanych w ambasadzie mogliśmy kożystać z niej jeszcze przez pół roku. W końcu po długich targach dostaliśmy specjalną przepustkę na 72 godzinny tranzyt przez Pakistan. Musieliśmy więc porzucić zamysł odwiedzenia Peszawaru, i jak najszybciej jechać w kierunku irańskiej granicy.
Pierwszym etapem naszego tranzytu było znowu Lahore. Gdy minibus wiozący nas od granicy indyjskiej do tego miasta był mniej więcej w połowie drogi, kierowca zarządał od nas dwa razy większej zapłaty, niż ustaliliśmy to podczas wsiadania. Niestety, tego typu naciągacze też się zdażają. Oczywiście, od razu oświadczyliśmy, że nie zapłacimy nic, i że wysiadamy. Perspektywa utraty wcześniej ustalonej marży skłoniła jednak kierowce (po kłótni i narzekaniu na skąpstwo niewiernych) do przewiezienia nas na miejsce, za co zainkasował ustaloną początkowo zapłatę.
Nie dane nam jednak było zwątpić w gościnność i przyjaźń większości Pakistańczyków. Na dworcu kolejowym w Lahore poznaliśmy Szarifa, który pomógł nam w załatwieniu pozwolenia na przejazd ze zniżką. Wracał z egzaminów na uniwersytet do swojej rodzinnej miejscowości, i część drogi mieliśmy odbyć razem. Już w pociągu otworzył walizkę, Postanowił podarować nam spodnie i koszule, które właśnie - kożystając z pobytu w dużym mieście - sobie kupił. Pakistańczykowi, gdy daje prezent nie można odmówić. Do dziś te rzeczy przypominają nam o studencie z odległego kraju, dla którego danie prezentów ledwie poznanym ludziom było czymś naturalnym.
Po kilku godzinach jazdy pociągiem i pożegnaniu naszego przyjaciela, musieliśmy wysiąść na małej stacyjce, gdzie mieliśmy oczekiwać na pociąg do
Quety. Zainteresowała nas grupa mężczyzn, wyraźnie się czymś ekscytująca. Okazało się, że grali w chinczyka. Otoczeni byki przez grupkę kibicujących widzów. Trochę nas śmieszyło, jak ci dorośli
...
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:










































beata, 2006-01-19 21:47:05