To miały być ekscytujące wakacje. Wraz z dwójką przyjaciół miałam dotrzeć drogą lądową z Polski do Indii. Wyznaczyliśmy trasę : z Katowic do Stambułu, ze Stambułu do Teheranu, a stamtąd przez Pakistan do Indii. Droga powrotna wyglądała podobnie. Na naszej drodze leżał Iran, kraj, który jawił się jako kraj rewolucji islamskiej, kraj Chomeiniego i fanatycznych wyznawców islamu, a przez to egzotyczny i interesujący.
W kraju Rewolucji Islamskiej (Iran)

Morartur2005-07-12 19:38:44
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
kamera wróciła z nami do Polski i służyła nam w następnych podróżach. Wiedzieliśmy, że niewielu Polaków odwiedzało ten kraj i niestety niektóre informacje były błędne, ale ostrożności nigdy nie za wiele, szczególnie w Iranie.
Stojące na przeciw nas kobiety pod długimi czarnymi chustami ukrywały torby wypełnione towarami kupionymi w Stambule. Atmosfera stawała się napięta. Celnicy zawracali kolejne osoby za metalowych drzwi oddzielających Turcję od Iranu. Wyrzucali za nimi przedmioty nielegalnie przewożone, które znaleźli przy nich w czasie odprawy celnej. Osoby te ukrywały lepiej przemycane towary i podchodziły do kontroli celnej kolejny raz.
Nareszcie nasza kolej! Musieliśmy wyjąć całą zawartość plecaka na stół specjalnie do tego przygotowany. Celnicy oglądali z wielkim zaciekawieniem każdą rzecz, która znajdowała się na stole. Pytali o niektóre z nich. Odprawa przebiegła jednak bez problemu. Odetchnęliśmy - byliśmy w Iranie. Pojechaliśmy dalej. Współpasażerowie byli bardzo sympatyczni i opiekuńczy. Każdy z nich starał się żebyśmy czuli się w ich kraju dobrze i abyśmy go dobrze wspominali. Często musieliśmy wybierać z kim zjeść i kto ma płacić - wszyscy chcieli nam stawiać. Tu jedzenie było trochę gorsze niż w Turcji, ale chętnie przyjmowaliśmy zaproszenia. Rozmawiali z nami tylko mężczyźni. Kobiety stał z boku i przyglądały się nam. Żadna z kobiet nie usiadła z nami przy jednym stoliku w czasie obiadu.
Po nocy spędzonej w Teheranie musieliśmy ruszyć dalej mieliśmy tylko pięciodniową wizę, więc nie mogliśmy dłużej zostać w Teheranie.
Następnego dnia udało nam się złapać autobus do Zahedanu, miasta położonego w pobliżu pakistańskiej granicy. Czekała nas kolejna długa, 12 godzinna podróż. Jechaliśmy przez pustynię i dokuczało nam pragnienie. W autobusie podawano co pół godziny podawano wodę, jednak my, nie
...
Zobacz zdjęcia:
Iran
Iran - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































