Egipt - kraina faraonów. Każdemu turyście kojarzy się nieodparcie z piramidami w Gizie i Sakarze, nurtem Nilu, świątyniami w Tebach i Abu Simbel oraz z Doliną Królów. Chcielibyśmy opowiedzieć jednak o innym, niezwykle interesującym, a mniej znanym miejscu. O Oazie Siwa. Leży ona na Saharze, w pobliżu libijskiej granicy. Dla każdego, kto był na pustyni, słowo oaza ma w sobie coś magicznego. Oznacza wodę i życie. Jest święta. Nic przeto dziwnego, iż już w starożytności Oazę Siwa na jedną ze swych siedzib wybrał Amon - najpotężniejszy z bogów Egiptu.
Oaza Siwa (Egipt)

Morartur2005-07-12 19:31:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
Wznosiła się tam wielka świątynia wypełniona nieprzebranymi skarbami, otoczona szczególną czcią mieszkańców całego kraju. Skarby świątyni skusiły Kambyzesa, króla Persów, który w 525 r.p.n.e. po zajęciu delty Nilu, wysłał 50-tysięczny korpus w celu złupienia świątyni. Jednak Amon czuwał nad swoim sanktuarium. Na maszerującą perską armię spadła niespodziewanie burza piaskowa, grzebiąc ją całkowicie. Gdy 300 lat później do Egiptu wkroczył Aleksander Macedoński, również on postanowił dotrzeć do świątyni Amona w oazie Siwa. Wyruszył tam jednak jak pielgrzym, a nie jak zdobywca. Przywiózł dary, które złożył w świątyni. I Egipcjanie dostrzegli w Aleksandrze Boga. Wybudowano w Oazie Aleksandrowi wielką świątynię, a jego kult trwał tam wiele lat po jego śmierci. Ponad dwa tysiąclecia po tych wydarzeniach do oazy Siwa zbliżaliśmy się my - grupa Polaków podróżująca po krajach bliskiego wschodu. Jechaliśmy starym autobusem z Aleksandrii. Początkowo, aż do Marsa Matruh autobus jechał wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, później już w głąb pustyni. Autobus trząsł się i podskakiwał na marnej drodze, jednak największą niedogodność stanowił pył przedostający się do autobusu wszystkimi szczelinami. Dodatkowo dokuczał 50 - stopniowy upał. Początkowo ekscytowaliśmy się stadami wielbłądów, wyprzedzanymi co pewien czas przez nasz autobus. Wielkie wrażenie sprawiał widok na pustynię - płaska, ciągnąca się aż po sam horyzont równina - popękana ziemia i kamienie. Żadnego wzniesienia, punktu orientacyjnego, niczego na czym można by zaczepić wzrok. Wobec tej niczym nieograniczonej przestrzeni człowiek czuł się bardzo mały i samotny. Po kilku godzinach jazdy autobus zatrzymał się przy niewielkim budynku. Robił on niesamowite wrażenie - jeden jedyny parterowy budynek, a wokół jak okiem sięgnąć pustka. A co ciekawe, w tym budynku mieściła się restauracyjka, w której można ...
Strona: [1] 2 3 4
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























